18
Ponieważ powoli mrozy odpuszczają i śnieg prawie się stopił, czas pomyśleć o ogrodzie.

Jako skończony debil, ongiś umysliłem sobie za chałupą trawnik. Znaczy taki z trawy, nie że zmielonego bazaltu i granitu, jak somsiody. 

Cóż, nie ukrywajmy - jest chujowy, ale robię co mogę.

Niestety dosiewki zawsze wschodzą jeszcze bardziej beznadziejnie, toteż umyslilem sobie we łbie kudłatym, by zrobić aerację, a następnie rozsypać ziemię zmieszaną z nasionami, co powinno zaowocować nieco lepszym efektem.

Czy ktoś stosował podobne patenty, a jeśli tak, to jakie stosować proporcje nasion do ziemi i ile tej mieszanki na m2?
0.057329893112183