3
Pejsy sprawdzają granice.
Wyobraźmy sobie, że gdzieś, np w Polsce, ktoś wybija szybę w synagodze, pali torę.
Chociaż nie trzeba sobie wyobrażać, wystarczy przypomnieć, jakie larum, płacz i ubolewanie wyrażali nasi "politycy", jak Pan Braun zgasił zydowską świeczkę w Sejmie.
Czy teraz mężowie stanu coś powiedzą? Czy stwierdzą, że to wewnętrzna sprawa państwa 404 i nie można nic powiedzieć, bo antysemityzm?

A pejsaci wiedzą co robią, sprawdzają, na ile mogą sobie pozwolić. Póki co w Libanie.
0.12454986572266