51
Witam, generalnie wiem, że to strona z memami itp, ale widzę tu sporą ilość osób co jednak potrafi doradzić. I tak chciałbym zapytać co byście zrobili na moim miejscu?
Jestem po rozstaniu z kobietą co byłem 5lat, i od czasu rozstania mija już prawie 4 miesiące i mimo jakby prób podejścia, że wyjebane zerwała to zerwała, daj sobie spokój to jednak człowiek nie potrafi przestać bo to jak się rozstaliśmy, jest czymś czego jakby jako facet nie potrafię pojąć... Tak przez messengera zerwała.... Oczywiście po czasie pogadaliśmy przez telefon, ale dalej jakoś jednak jest jak jest człowiek przyjebany ciężarem rozstania.
Próbuje zająć się robieniem przy aucie, czy wychodzić z kumplami i jakoś o tym przestać myśleć, no ale dalej to samo wsiadam do auta jade sam i w głowie ciąglę flashbacki z nią. Bardzo mnie boli to rozstanie i jej brak bo jakby była to dość ważna dla mnie osoba, ale jednak przez moje pewne problemy i braki spowodowałem rozejście.
Dlatego od czasu myśle pójścia do jakiegoś specjalisty czy jest sens? pomoże on? Czy jednak to jest w pewien sposób sposób na 5minunt?
Z góry sory, że takie gówno piszę i się żale, ale już tak to wemnie siedzi, że nie potrafię z tym jakoś w sobie chodzić. 
Z góry pozdrawiam i życzę wam szcześcia.
No i tak to jakoś leci....
0.054058074951172