19
Brytyjczycy chyba powoli się budzą.
7 maja odbyły się w Wielkiej Brytanii wybory do rad lokalnych, takie nasze samorządowe. 

Szybkie podsumowanie:
- Labour (Partia Pracy Starmera) - Stracili ponad 1300–1500 mandatów w radach lokalnych w Anglii (z ok. 5000 dostępnych). Utracili kontrolę nad dziesiątkami rad, w tym w tradycyjnych bastionach. W Walii ponieśli historyczną klęskę - spadli na trzecie miejsce.
Reform UK (Nigel Farage) - Z prawie zera zrobili ponad 1400–1450 mandatów, przejmując rady i zabierając głosy zarówno Labourowi, jak i Torysom. To partia otwarcie mówiąca o ograniczeniu imigracji, deportacjach, problemach z integracją i „woke” szaleństwie.
Torysi - też stracili setki mandatów, ale mniej dramatycznie. Są w rozsypce od lat.
Zieloni i Lib Demowie - trochę zyskali (Zieloni sporo), ale to margines.

Do wyborów powszechnych w 2029 jeszcze daleko, ale wygląda na to, że w Kalifacie coś się ruszyło. 
0.11165595054626