74
Panowie bracia, przychodzę do po pomoc w określeniu diagnozy mojego najlepszego przyjaciela - komputera, który ostatnio jest jakiś niewyraźny, a w zasadzie "kaszle"...
Specyfikacja mojej bestii - działała jak złoto od końca listopada 2025:
Procesor: AMD Ryzen 7 9800X3D
Karta graficzna: XFX Radeon RX 7900 XTX Speedster MERC 310 Black Edition 24GB GDDR6
RAM: ADATA XPG Lancer Blade 32GB (2x16GB) 6000MT/s CL30
Płyta główna: MSI MAG X870E Tomahawk WiFi
Zasilacz: Seasonic Focus GX-1000 atx 3.1
Dysk: SAMSUNG 990 EVO Plus 2TB SSD
Chłodzenie procesora: NOCTUA NH-D15S
Problem zaobserwowałem dnia 15 marca tegoż roku, wystąpił z dnia na dzień. Będąc po pracy, zmęczony szarą rzeczywistością, zechciałem oddać się cudownej rozgrywce w bitwach potwietrznych w niejakim WarThunder. Wszystko przebiegało bez zarzutu do momentu wejścia do menu głównego gry, w którym już zauważyłem, że komputer ma problem z utrzymaniem właściwych dla monitach 144 klatek na sekundę. Anomalię zignorowałem i gdy magiczne zwierciadło monitora ukazało mi właściwą rozgrywkę, to samo urządzenie w lewym dolnym rogu objawiło mi rzeczy niestworzone - zamiast stabilnych jak kolumna koryncka 144 FPS zauważyłem, że liczba ta waha się dosyć płynnie pomiędzy 140 - 144 aż nagle po około 1-2 minut rozgrywki jak grom z jasnego nieba ukazało się 60-70 któremu towrzyszyły freezy i przycinki - pobladłem - mój komuputer nie radzi sobię z ustawieniami graficznymi tegoż tytuły podczas gdy jeszcze wczoraj wszystko było w jak najlepszym porządku! Cała sytuacja trwała max sekundę-dwie. Komputer w zasadzie jakoś mocno nie był nigdy obciążany w tym tytule, chłodzenie karty nigdy nie było głośne tak było i tym razem.
Węsząc swąd palonej elektroniki zacząłem kombinować w sterownikach - AMD Adrenaline, rozpocząłem testy obciążeniowe w tym samym programie, mym oczom ukazało się coś takiego co możecie zaobserwować poniżej na dołączonych zrzutach ekranu - spadki mocy doprowadzanej do karty a co za tym idzie spadki na zagarach rdzenia i pamięci. Czyniąc długa historię krótką moich eskapad związanych z próbą ustabilizowania tego zachowania - w grach objawia mi się to nagłym spadkiem klatek na sekundę i krótki freezem lub bardzo nieprzyjemym rwaniem obrazu który trwa no max 1-2 sekundy. Zacząłem przeprowadzać testy obciążeniowe zarówno w AMD Adrenalin jak i w grach(anomalie które opisałem mają miejsce w każdej grze która mocniej obciąża układ graficzny - w moim wypadku był to właśnie WarThunder, Space Marines 2 czy Total War Warhammer 3) - za każdym razem to samo - jakich częstotliwości nie ustawie na rdzeniu i dla pamięci, nie istotne czy ograniczam moc ktorą otrzyma karta (max. 10%) czy też dodaje (max. 15%), nieistotne są wersje strowników - scenarusz podczas testów jest ten sam jak na screenach - szpilki w dół podczas testów obciążeniowych a w grach rwanie trwające ok. 1-2 sekundy w nieregularnych odstępach czasu któremu również towarzyszą spadki na zegarach( obserwowane przy pomocy MSI Afterburner).
To co widzicie na screenach - to świeży test z dziś, zrobiony na najnowszych sterownikach i czystym systemie. Testy przeprowadzałem na każdych sterownikach od grudnia 2025 dla tej karty - efekt jak poniżej - za każdym razem to samo. Raz na od minuty do 5 testu widoczne są szpilki - raz mniejsze raz większe. Ktoś miał podobny problem z niestabilnością grafiki? Może to zasilacz? Podczas przeprowadzania testu, pracy czy grania zaobserwowałem piszczenie, na początku myślałem, że to karta graficzna ale po wsłuchaniu się dźwięk dochodzi według mnie z zasilacza... Z mojej strony stanęło na tym, że probuję się dogadać z serwisami czy mogę im przywieźć podzespoły na testy krzyżowe, żeby w praktyce móc cokolwiek wykluczyć? Ktoś się spotkał z podobnymi rzeczami, macie jeszcze jakieś pomysły na diagnozę? Pomysły internetów i Gemini to zimne luty lub wada fabryczna kondensatora dla zasilacza, i dla karty - pęknięcie dławika lub degradacja mosfetu.
Specyfikacja mojej bestii - działała jak złoto od końca listopada 2025:
Procesor: AMD Ryzen 7 9800X3D
Karta graficzna: XFX Radeon RX 7900 XTX Speedster MERC 310 Black Edition 24GB GDDR6
RAM: ADATA XPG Lancer Blade 32GB (2x16GB) 6000MT/s CL30
Płyta główna: MSI MAG X870E Tomahawk WiFi
Zasilacz: Seasonic Focus GX-1000 atx 3.1
Dysk: SAMSUNG 990 EVO Plus 2TB SSD
Chłodzenie procesora: NOCTUA NH-D15S
Problem zaobserwowałem dnia 15 marca tegoż roku, wystąpił z dnia na dzień. Będąc po pracy, zmęczony szarą rzeczywistością, zechciałem oddać się cudownej rozgrywce w bitwach potwietrznych w niejakim WarThunder. Wszystko przebiegało bez zarzutu do momentu wejścia do menu głównego gry, w którym już zauważyłem, że komputer ma problem z utrzymaniem właściwych dla monitach 144 klatek na sekundę. Anomalię zignorowałem i gdy magiczne zwierciadło monitora ukazało mi właściwą rozgrywkę, to samo urządzenie w lewym dolnym rogu objawiło mi rzeczy niestworzone - zamiast stabilnych jak kolumna koryncka 144 FPS zauważyłem, że liczba ta waha się dosyć płynnie pomiędzy 140 - 144 aż nagle po około 1-2 minut rozgrywki jak grom z jasnego nieba ukazało się 60-70 któremu towrzyszyły freezy i przycinki - pobladłem - mój komuputer nie radzi sobię z ustawieniami graficznymi tegoż tytuły podczas gdy jeszcze wczoraj wszystko było w jak najlepszym porządku! Cała sytuacja trwała max sekundę-dwie. Komputer w zasadzie jakoś mocno nie był nigdy obciążany w tym tytule, chłodzenie karty nigdy nie było głośne tak było i tym razem.
Węsząc swąd palonej elektroniki zacząłem kombinować w sterownikach - AMD Adrenaline, rozpocząłem testy obciążeniowe w tym samym programie, mym oczom ukazało się coś takiego co możecie zaobserwować poniżej na dołączonych zrzutach ekranu - spadki mocy doprowadzanej do karty a co za tym idzie spadki na zagarach rdzenia i pamięci. Czyniąc długa historię krótką moich eskapad związanych z próbą ustabilizowania tego zachowania - w grach objawia mi się to nagłym spadkiem klatek na sekundę i krótki freezem lub bardzo nieprzyjemym rwaniem obrazu który trwa no max 1-2 sekundy. Zacząłem przeprowadzać testy obciążeniowe zarówno w AMD Adrenalin jak i w grach(anomalie które opisałem mają miejsce w każdej grze która mocniej obciąża układ graficzny - w moim wypadku był to właśnie WarThunder, Space Marines 2 czy Total War Warhammer 3) - za każdym razem to samo - jakich częstotliwości nie ustawie na rdzeniu i dla pamięci, nie istotne czy ograniczam moc ktorą otrzyma karta (max. 10%) czy też dodaje (max. 15%), nieistotne są wersje strowników - scenarusz podczas testów jest ten sam jak na screenach - szpilki w dół podczas testów obciążeniowych a w grach rwanie trwające ok. 1-2 sekundy w nieregularnych odstępach czasu któremu również towarzyszą spadki na zegarach( obserwowane przy pomocy MSI Afterburner).
To co widzicie na screenach - to świeży test z dziś, zrobiony na najnowszych sterownikach i czystym systemie. Testy przeprowadzałem na każdych sterownikach od grudnia 2025 dla tej karty - efekt jak poniżej - za każdym razem to samo. Raz na od minuty do 5 testu widoczne są szpilki - raz mniejsze raz większe. Ktoś miał podobny problem z niestabilnością grafiki? Może to zasilacz? Podczas przeprowadzania testu, pracy czy grania zaobserwowałem piszczenie, na początku myślałem, że to karta graficzna ale po wsłuchaniu się dźwięk dochodzi według mnie z zasilacza... Z mojej strony stanęło na tym, że probuję się dogadać z serwisami czy mogę im przywieźć podzespoły na testy krzyżowe, żeby w praktyce móc cokolwiek wykluczyć? Ktoś się spotkał z podobnymi rzeczami, macie jeszcze jakieś pomysły na diagnozę? Pomysły internetów i Gemini to zimne luty lub wada fabryczna kondensatora dla zasilacza, i dla karty - pęknięcie dławika lub degradacja mosfetu.
Przyjmę każdą sensowną wypowiedzić - płacę złotem oraz plusami na profil. Z mojej strony tyle, i dzięki wielkie i niech Bóg w dziciach wynagrodzi każdemu kto pochylił się nad moim problemem.