18
Witam

Mam dobrego znajomego, znamy się 3 lata, ale trochę się o niego martwię. 

Nie jest złą osobą, raczej typ człowieka, który ci pomoże. Po prostu krótko mówiąc jest w porządku. 

Ma 23 lata, rok temu pomógł 3 lata młodszej dziewczynie, gdy rodzice wyjebali ją z domu. Mieszkali razem prawie rok, teraz ona mieszka sama. Z tego co wiem dużo jej pomógł i pomaga. Prawie zajebał studia i brał nadgodziny, a to wszystko ze względu na nią. Nadal dużo robi dobrego w jej kierunku. 

Ja z życia znam wiele podobnych historii (o dziwo najwięcej takich przeczytałem tutaj, mimo że ralnie widziałem ich od chuja), więc myślę że u kolegi skończy się podobnie. 

Pomoże drugiej połówce w  potrzebie, a po latach ona go zostawi dla wygodniejszej partii, a przy jeszcze lepszych witrach go okradnie xD

Znam dużo takich historii, że zawsze ten partner który wyciągnął dłoń został odepchnięty albo pociągnięty na dno. Nie znam dosłownie ani jednej historii, gdzie osoba w relacji romantycznej na początku relacji otrzymująca pomoc, nie zostawiła tej drugiej. 

Czasem była to kwestia nawet  roku, ale najczęściej takie 3-10 lat. 

Rekordzistką o dziwo była kobieta i zostawił ją po 20 latach. 

Jestem ciekaw jak u was to było i jakie spostrzeżenia macie. Może się mylę i źle odradzałem kumplowi, żeby uważał. 
0.061961889266968