Dyskusje ogólne
5 m
31
Właśnie wróciłem z komunii
Wiecie, msza, obiadek i siedzenie na dupie.
I teraz pytanie, który głupi kiedyś wymyślił kilku godzinną impreze z ciągłym żarciem ?
Człowiek po obiedzie jest pełny, pogada przy kaiwe no i tyle. Ja po dwóch godzinach gadania już się nagadałem. Reszta podobnie, a tu podstawiają kolejne dania i kolejne i kolejne
Co to kurwa ktoś ma 4 żołądki, że musi je zapełnić czy ki chuj ?
Na cholerę jest trzymana ta tradycja ?
Nikt już nie głoduje do tego stopnia, że święto to czas żarcia na zapas
Jeszcze do tego przy powrocie wjebałem się w korek bo się tiry jebły
Wiecie, msza, obiadek i siedzenie na dupie.
I teraz pytanie, który głupi kiedyś wymyślił kilku godzinną impreze z ciągłym żarciem ?
Człowiek po obiedzie jest pełny, pogada przy kaiwe no i tyle. Ja po dwóch godzinach gadania już się nagadałem. Reszta podobnie, a tu podstawiają kolejne dania i kolejne i kolejne
Co to kurwa ktoś ma 4 żołądki, że musi je zapełnić czy ki chuj ?
Na cholerę jest trzymana ta tradycja ?
Nikt już nie głoduje do tego stopnia, że święto to czas żarcia na zapas
Jeszcze do tego przy powrocie wjebałem się w korek bo się tiry jebły