12
" 17 kwietnia: Donald Tusk mówi w Sejmie: - W 2022 r. rozpoczęła się wielka kariera Zondacrypto za pieniądze rosyjskiej mafii. Taką informacją dysponują nasze służby. Wskazuje notatkę ABW w tej sprawie.
27 kwietnia: "Gazeta Wyborcza" pisze, powołując się na tę notatkę, że większościowe udziały w BitBayu w lipcu 2018 r. mieli przejąć ludzie petersburskiej tambowskiej bratwy za kilkadziesiąt milionów euro. Pośrednikiem miał być "polski biznesmen ze średniej półki".
30 kwietnia: Onet uzupełnia tę narrację w tekście pt. "Zondacrypto i wschodni łącznik. Wiemy, kto wprowadził rosyjską mafię do giełdy kryptowalut". Nazwiska nie podaje. Pisze tylko, że pośrednikiem miał być "znany inwestor giełdowy, znany ze spekulacji na Giełdzie Papierów Wartościowych", który "działa na Wschodzie i inwestuje w kryptowaluty".
13 maja: ujawniamy w Wirtualnej Polsce, że wątek rosyjskiej mafii podrzucił prokuraturze w Katowicach Krzysztof K., mitoman powołujący się na wpływy w służbach i u polityków. Prokuratura w Płocku zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej VAT na handlu z Rosjanami i właśnie powoływanie się na wpływy.
Z naszych ustaleń wynika, że rosyjskie powiązania, o których mówił premier i które analizowały media - nie istnieją. Ale próbowaliśmy się dowiedzieć, jakie dokładnie informacje przekazała ABW szefowi polskiego rządu. Bezskutecznie. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w ogóle nie odpowiada na pytania Wirtualnej Polski w tej sprawie (złożyliśmy do sądu skargę na bezczynność urzędników).
Równolegle próbowaliśmy uzyskać informacje z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Bez efektu."
jak widać pan premier otacza się ekspertami i fachowcami na mierę murańskiego xD
27 kwietnia: "Gazeta Wyborcza" pisze, powołując się na tę notatkę, że większościowe udziały w BitBayu w lipcu 2018 r. mieli przejąć ludzie petersburskiej tambowskiej bratwy za kilkadziesiąt milionów euro. Pośrednikiem miał być "polski biznesmen ze średniej półki".
30 kwietnia: Onet uzupełnia tę narrację w tekście pt. "Zondacrypto i wschodni łącznik. Wiemy, kto wprowadził rosyjską mafię do giełdy kryptowalut". Nazwiska nie podaje. Pisze tylko, że pośrednikiem miał być "znany inwestor giełdowy, znany ze spekulacji na Giełdzie Papierów Wartościowych", który "działa na Wschodzie i inwestuje w kryptowaluty".
13 maja: ujawniamy w Wirtualnej Polsce, że wątek rosyjskiej mafii podrzucił prokuraturze w Katowicach Krzysztof K., mitoman powołujący się na wpływy w służbach i u polityków. Prokuratura w Płocku zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej VAT na handlu z Rosjanami i właśnie powoływanie się na wpływy.
Z naszych ustaleń wynika, że rosyjskie powiązania, o których mówił premier i które analizowały media - nie istnieją. Ale próbowaliśmy się dowiedzieć, jakie dokładnie informacje przekazała ABW szefowi polskiego rządu. Bezskutecznie. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w ogóle nie odpowiada na pytania Wirtualnej Polski w tej sprawie (złożyliśmy do sądu skargę na bezczynność urzędników).
Równolegle próbowaliśmy uzyskać informacje z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Bez efektu."
jak widać pan premier otacza się ekspertami i fachowcami na mierę murańskiego xD