W całej tej inbie z UPA najbardziej zastanawia mnie fakt, jak z ich perspektywy można chcieć gloryfikować kogoś, kto zabijał również Ukraińców?
Każdy Ukrainiec, który ostrzegał Polaków przed napadami, ukrywał ich, odmawiał brania udziału w mordach lub publicznie potępiał zbrodnie, był dla UPA zdrajcą. Takiego delikwenta oczywiście karano śmiercią, często wykonywaną na oczach całej wsi, by zastraszyć innych. Ginęły również całe ukraińskie rodziny osób pomagających Polakom. UPA wydawała rozkazy nakazujące ukraińskim współmałżonkom zamordowanie swoich polskich żon, mężów czy dzieci. Jeśli Ukrainiec odmówił wykonania takiego rozkazu, sam był zabijany przez bojówkarzy jako członek rodziny wroga.
Mordowano też oczywiście za dezercję itp., co akurat w armii zdarzało się i nadal zdarza na całym świecie.
Według szacunków UPA wymordowało od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy własnych rodaków. Czy trzeba być debilem i idiotą czy ignorantem, żeby czcić takie mendy i zwierzęta?
Każdy Ukrainiec, który ostrzegał Polaków przed napadami, ukrywał ich, odmawiał brania udziału w mordach lub publicznie potępiał zbrodnie, był dla UPA zdrajcą. Takiego delikwenta oczywiście karano śmiercią, często wykonywaną na oczach całej wsi, by zastraszyć innych. Ginęły również całe ukraińskie rodziny osób pomagających Polakom. UPA wydawała rozkazy nakazujące ukraińskim współmałżonkom zamordowanie swoich polskich żon, mężów czy dzieci. Jeśli Ukrainiec odmówił wykonania takiego rozkazu, sam był zabijany przez bojówkarzy jako członek rodziny wroga.
Mordowano też oczywiście za dezercję itp., co akurat w armii zdarzało się i nadal zdarza na całym świecie.
Według szacunków UPA wymordowało od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy własnych rodaków. Czy trzeba być debilem i idiotą czy ignorantem, żeby czcić takie mendy i zwierzęta?