Wiedza
5 m
8
No dzidki, dzisiaj pierwszy dzień tego pięknego miesiąca. Więc trzeba chyba przypomnieć co się w czerwcu robiło. Tak żeby wam poprawić humorki. Z czym się czerwiec powinien kojarzyć pozytywnie?
Na pewno nie z powyższymi szmatami. Ja czerwiec kojarzę bardziej z tymi robaczkami:
Jest to Czerwiec polski. Pluskwiak od którego nazwy pochodzi nazwa miesiąca czerwca oraz, nazwa koloru czerwonego. Występuje na obszarze Polski oraz terenach przyległych, pokrywających się mniej więcej z terenami dawnej Rzeczpospolitej Polskiej obojga Narodów, oraz trochę na zachód na terenach niemieckich i połódniowej Szwecji.
Dlaczego to był taki fajny robaczek że aż nazwano za nim miesiąc i kolor? Otóż larwy Czerwca zbierano właśnie w czerwcu, kiedy żerowały na konkretnej roślinie - tak jest , nazywa się ona Czerwcem trwałym, suszono te larwy, a po sproszkowaniu uzyskiwano czerwony barwnik koszenila lub inaczej karmina. Był to jeden z najdroższych towarów eksportowych Rzeczpospolitej, jego wartość była porównywalna ze złotem. Używało się go oczywiście do barwienia tkanin, oraz w produkcji farb - tutaj jednak nie był zbyt popularny ze względu na małą trwałość. Szaty barwione Polskim barwnikiem były drogie, więc nosili je
Oczywiście w tym okresie tym własnie barwnikiem barwiono flagi RON. Kiedy doszło do kolonizacji ameryki, odkryto tam czerwca kaktusowego - który okazał się duzo tańszym źródłem czerwonego barwnika, używanego do dnia dzisiejszego. Jednak import do europy okazał się za drogi aż do XIX kiedy sprowadzono robaki z ameryki na wyspy kanaryjskie.