Dyskusje ogólne
5 m
13
Tak sobie myślę, co też mnie zaskoczyło, ja i myślenie... abstrakcja.
Wyobrażacie sobie świat, gdzie nie ma kłamstwa? Czy to w ogóle przechodzi przez ludzki system wartości?
Ciekaw jestem czy w takim świecie istniałyby podziały na lewakow i prawakow? Czy dochodziłoby do takich skurwysynstw jakich mamy dowody w tych całych okrojonych listach Ep-pejsatego?
Gdzie bylibyśmy pod kątem technologii, duchowości, ogólnego postępu cywilizacyjnego?
Gdybyśmy nie tracili tyle energii na te świństwa, zastanawianie się kto jest dobry a kto zły...
Czy istniałoby ubóstwo, głód, zawiść, zazdrość...
I teraz sedno tego wszystkiego.
Najbardziej poszkodowaną częścią ludzkości są przecież dzieci, które rodzą się bez uprzedzeń, bez całego zła, które przecież fundujemy im my, ludzie dorośli.
Może mnie pojebało, i mam za dużo wolnego czasu. Jednak, wkurwia mnie to wszystko. Gdzie i kiedy zaczął się grzech którego beneficjentami jesteśmy po dziś dzień my wszyscy, a przede wszystkim, wspomniane dzieci.
Wstyd co pomyślą o nas za 200-300 lat gdzie, mam taką szczerą nadzieję, pozbędziemy się tych prymitywnych a jednak, jakże fatalnych w skutkach, cech.
Miłego dnia życzę. Wypierdalam.
Wyobrażacie sobie świat, gdzie nie ma kłamstwa? Czy to w ogóle przechodzi przez ludzki system wartości?
Ciekaw jestem czy w takim świecie istniałyby podziały na lewakow i prawakow? Czy dochodziłoby do takich skurwysynstw jakich mamy dowody w tych całych okrojonych listach Ep-pejsatego?
Gdzie bylibyśmy pod kątem technologii, duchowości, ogólnego postępu cywilizacyjnego?
Gdybyśmy nie tracili tyle energii na te świństwa, zastanawianie się kto jest dobry a kto zły...
Czy istniałoby ubóstwo, głód, zawiść, zazdrość...
I teraz sedno tego wszystkiego.
Najbardziej poszkodowaną częścią ludzkości są przecież dzieci, które rodzą się bez uprzedzeń, bez całego zła, które przecież fundujemy im my, ludzie dorośli.
Może mnie pojebało, i mam za dużo wolnego czasu. Jednak, wkurwia mnie to wszystko. Gdzie i kiedy zaczął się grzech którego beneficjentami jesteśmy po dziś dzień my wszyscy, a przede wszystkim, wspomniane dzieci.
Wstyd co pomyślą o nas za 200-300 lat gdzie, mam taką szczerą nadzieję, pozbędziemy się tych prymitywnych a jednak, jakże fatalnych w skutkach, cech.
Miłego dnia życzę. Wypierdalam.