Ostatnio osobom w różnych części Polski proponują się tego typu posty na Facebooku. Lublin jakoby został przejęty przez ludność afrykańską i zmierza do upadku.
Tymczasem, chodząc po Lublinie osoby czarnoskóre są pięć razy trudniejsze do dostrzeżenia niż chociażby w Warszawie, a widać ich przeważnie tylko jako kierowców Ubera. Więcej jest raczej cyganów czy ukraińców, ale to w sumie od zawsze.
Pytanie o cel takich wpisów, zasięg algotytmu i przez kogo są one opłacane.
Tymczasem, chodząc po Lublinie osoby czarnoskóre są pięć razy trudniejsze do dostrzeżenia niż chociażby w Warszawie, a widać ich przeważnie tylko jako kierowców Ubera. Więcej jest raczej cyganów czy ukraińców, ale to w sumie od zawsze.
Pytanie o cel takich wpisów, zasięg algotytmu i przez kogo są one opłacane.