Hobby
1 t
1
Ostatnio miałem okazję pomóc Stowarzyszeniu Historyczno-Ekploracyjnemu "Podlascy Tropiciele Historii" z Gródka, którzy wspierani przez mieszkańców okolicznych miejscowości postanowili uprzątnąć teren dawnej wsi Popówka, a raczej pomnika, który znajduje się w miejscu, w którym owa wieś się mieściła. Podczas prac teren wykoszono, pomnik oczyszczono i odmalowano. Jako, iż moja rodzina pochodzi częściowo z tamtych okolic postanowiłem dołączyć do akcji.
Poniżej przedstawię wam historię wsi Popówka. Wsi, która nie istnieje, ale pamięć o niej i jej pomordowanych mieszkańcach wciąż żyje.
Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, po przeciwnej stronie drogi prowadzącej z Pieszczanik do Bobrownik, istniała niewielka osada o nazwie Popówka. Wieś składała się z 4 chat zamieszkiwanych przez ponad 30 osób. Po tej społeczności i ich domach pozostała dziś jedynie pamięć naznaczona tragedią. W latach 1942-1943, w pobliskich lasach funkcjonował obóz radzieckiej partyzantki oraz miejscowych członków ruchu oporu. W okolicy Popówki powstała ziemianka, z której prowadzono akcje dywersyjne. Oddziałem dowodził lejtnant Dymitr Nowikow, znany pod pseudonimem „Miszka”. To właśnie tam powielano ulotki antyfaszystowskie i planowano ataki na niemieckie transporty poruszające się drogą i pobliską linią kolejową. Mieszkańcy okolicznych wsi wspierali partyzantów, dostarczając im żywność, lekarstwa, odzież, a także broń i amunicję pozostałą po wcześniejszych walkach.
Niemcy, próbując zdławić działalność konspiracyjną, nasilili represje wobec ludności cywilnej. Rozpoczęły się masowe aresztowania i wywózki. W marcu 1943 roku zatrzymano około 60 osób z Gródka i okolic, podejrzewając ich o współpracę z partyzantką. Większość z nich rozstrzelano, a część trafiła do obozu koncentracyjnego w Stutthofie. W tym samym czasie Gestapo, a zwłaszcza jego wydział „N” (Nachrichten Abteilung) rozpoczęło intensywne działania kontrwywiadowcze.
Do oddziału partyzanckiego przeniknął agent Eugeniusz Biwojno ps. „Karol 32”, wprowadzony przez łączników bez wiedzy dowódcy. Zyskał zaufanie, brał udział w akcjach i poznał zarówno partyzantów, jak i osoby z Popówki, które im pomagały. Po pięciu tygodniach działalności uciekł do Białegostoku i przekazał Gestapo szczegółowe informacje.
Wkrótce w rejon Popówki wysłano niemiecką ekspedycję karną. Partyzantom udało się uniknąć obławy, wobec czego 30 czerwca 1943 roku oddziały niemieckie w ramach odwetu wkroczyły do wsi. Otoczono Popówkę, wszystkich tj. dzieci, kobiety i mężczyzn wywieziono do Gródka, a następnie 3 lipca 1943 roku rozstrzelano w lesie obok żydowskiego cmentarza położonego na skraju miasteczka. Zabudowania spalono, drzewa wycięto, a teren zaorano, aby zatrzeć ślady istnienia osady.
Jedyną osobą, która przeżyła pacyfikację, była Elżbieta Dzienisiuk. Według relacji jej krewnego, Mikołaja Dzienisiuka, ocalała przypadkiem. Ukryła się w zbożu (wedle innego przekazu w piecu do wypieku chleba) i nie została zauważona przez Niemców.
Z ustaleń Józefa Fajkowskiego i Jana Religi, autorów publikacji „Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939-1945”, wynika, że zamordowano łącznie 37 osób: 10 mężczyzn, 11 kobiet i 16 dzieci. Najmłodsze z nich wrzucano żywcem do wcześniej wykopanych dołów.
W 1946 roku grób ekshumowano, a szczątki mieszkańców Popówki zostały przeniesione na cmentarz w Królowym Moście, gdzie zostały pochowane z należytym szacunkiem.
Poniżej przedstawię wam historię wsi Popówka. Wsi, która nie istnieje, ale pamięć o niej i jej pomordowanych mieszkańcach wciąż żyje.
Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, po przeciwnej stronie drogi prowadzącej z Pieszczanik do Bobrownik, istniała niewielka osada o nazwie Popówka. Wieś składała się z 4 chat zamieszkiwanych przez ponad 30 osób. Po tej społeczności i ich domach pozostała dziś jedynie pamięć naznaczona tragedią. W latach 1942-1943, w pobliskich lasach funkcjonował obóz radzieckiej partyzantki oraz miejscowych członków ruchu oporu. W okolicy Popówki powstała ziemianka, z której prowadzono akcje dywersyjne. Oddziałem dowodził lejtnant Dymitr Nowikow, znany pod pseudonimem „Miszka”. To właśnie tam powielano ulotki antyfaszystowskie i planowano ataki na niemieckie transporty poruszające się drogą i pobliską linią kolejową. Mieszkańcy okolicznych wsi wspierali partyzantów, dostarczając im żywność, lekarstwa, odzież, a także broń i amunicję pozostałą po wcześniejszych walkach.
Niemcy, próbując zdławić działalność konspiracyjną, nasilili represje wobec ludności cywilnej. Rozpoczęły się masowe aresztowania i wywózki. W marcu 1943 roku zatrzymano około 60 osób z Gródka i okolic, podejrzewając ich o współpracę z partyzantką. Większość z nich rozstrzelano, a część trafiła do obozu koncentracyjnego w Stutthofie. W tym samym czasie Gestapo, a zwłaszcza jego wydział „N” (Nachrichten Abteilung) rozpoczęło intensywne działania kontrwywiadowcze.
Do oddziału partyzanckiego przeniknął agent Eugeniusz Biwojno ps. „Karol 32”, wprowadzony przez łączników bez wiedzy dowódcy. Zyskał zaufanie, brał udział w akcjach i poznał zarówno partyzantów, jak i osoby z Popówki, które im pomagały. Po pięciu tygodniach działalności uciekł do Białegostoku i przekazał Gestapo szczegółowe informacje.
Wkrótce w rejon Popówki wysłano niemiecką ekspedycję karną. Partyzantom udało się uniknąć obławy, wobec czego 30 czerwca 1943 roku oddziały niemieckie w ramach odwetu wkroczyły do wsi. Otoczono Popówkę, wszystkich tj. dzieci, kobiety i mężczyzn wywieziono do Gródka, a następnie 3 lipca 1943 roku rozstrzelano w lesie obok żydowskiego cmentarza położonego na skraju miasteczka. Zabudowania spalono, drzewa wycięto, a teren zaorano, aby zatrzeć ślady istnienia osady.
Jedyną osobą, która przeżyła pacyfikację, była Elżbieta Dzienisiuk. Według relacji jej krewnego, Mikołaja Dzienisiuka, ocalała przypadkiem. Ukryła się w zbożu (wedle innego przekazu w piecu do wypieku chleba) i nie została zauważona przez Niemców.
Z ustaleń Józefa Fajkowskiego i Jana Religi, autorów publikacji „Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939-1945”, wynika, że zamordowano łącznie 37 osób: 10 mężczyzn, 11 kobiet i 16 dzieci. Najmłodsze z nich wrzucano żywcem do wcześniej wykopanych dołów.
W 1946 roku grób ekshumowano, a szczątki mieszkańców Popówki zostały przeniesione na cmentarz w Królowym Moście, gdzie zostały pochowane z należytym szacunkiem.
Agata i Michał Dzienisiuk z dziećmi
Oddziały niemieckie we wsi Popówka
Relacja ocalałej Elżbiety Dzienisiuk z archiwum w Białymstoku