44
Siema.
Będzie to druga wrzuta na temat kosztów życia w de w porównaniu do cebulandii.

Teraz na trochę dłużej odwiedziłem ziomeczkow i się poprzygladam bardziej.
Sobie pogadaliśmy i mieszkaniu i kosztach życia i tutaj jednak jest różnica.
Przypominam chodzi o Berlin.
Ziomek ma mieszkanie 4pokoje prawie 100metra.
Wynajęte od spółdzielni.
Mówi że osoby prywatne praktycznie nie mają mieszkań.
Płaci za najem 770euri
Prad 59
Internet mnie zdziwiło bo aż 40
Raz na kwartał dostaje jeszcze jakieś za TV i radio opłatę 5kilka euro. TV oczywiście i tak nie ogląda ale płacić trzeba i chuj.
Więc jeżeli chodzi o mieszkanie myślę że w chuj tanio.

Polazilem sobie dzisiaj po sklepach z ciuchami i mnie rozjebało jak tutaj jest tanio.
Pewnie kojarzy cię tkmax.
Tyle że tutaj ceny są jak by o połowę tańsze.
Kobieta mówi że w Polsce sukienki za 20zloty nie kupi a tutaj za 5euro to na każdym rogu.
Jutro pokaże po sieciowych ale ziomek mówi że w pl to tylko mięso wychodzi już tylko taniej.
Kebab 7euro. W bułce wiadomo.

Nie wiem co się odjebali ale kilka lat temu w pl zarabiało się w chuj mniej ale ceny były jednak inne.
Teraz koleżka opowiada że już spora część jego znajomych przestała jeździć na zakupy do pl co było obowiązkiem w każdy weekend.

Teraz używki.
Fajki jednak są drogie co mnie jebie bo nie palę. 10jurkow za paczkę. I cena jest taka sama za wszystkie fajki.
Piwko to od bawarskich po chuj wie jakie sezonowe w sklepie to maks 1euro.
Co mnie zdziwiło też to to że wódka i podobne są w butelkach min.0.7 mniej nie widziałem.
I wódeczka 9euro taką co ziomek wziol i mówi że zdatna do picia ale są też za 5euro.
Sery są jednak trochę droższe.
Mleko 79centow.

WYPIERDALAM idę się najebac i pewnie wkurwia co to się odjebalo że się tak pojebało
0.12491703033447