36
Drogie dzidki, mam prośbę do tej części, którzy macie córki. Jeśli będziecie puszczali je na studia, do większego miasta, na swoje to zrobcie tak żeby choć przez chwilę pomieszkaly same - SAME. Tak by musiały się zmierzyć ze swoimi problemami, a nie ze ktos przyjdziena ratunek. Ja przegrałem w losowaniu i mam matkę, kuzynki i byłe dziewczyny które były córeczkami tatusia i miały brata, chłopaka, bolca, który mogl je wyręczyć we wszystkim, no w każdym razie kogoś kto mógł rozwiązać problem w domu. Zawsze mieszkały z jakimś facetem, ktory umial coś naprawić i sie jakoś kręciło.  I że dalej obowiązuje jakiś pierdolony parytet. Nie wymieni żarówki, nie przykręci obrazka, nie podjedzie na stacje paliw, nie ogarnie samodzielnego zrobienia zakupów z wytahaniem, nie skreci szafki z instrukcji, bo to MENSKIE zajęcie. Taki huj. Jakoś mycie wszystkiego, scieranie kurzow, robienie obiadu, prasowanie itd, to już wspólne zajęcie xd Mi sie juz kurwa przelało- trafiłem źle na loterii i to kilka razy. Jeśli będą zmuszone coś umieć - i samemu wykombinować, choć przez chwilę w swoim życiu to następnym pokoleniom facetów będzie się żyło trochę prościej i w razie czego same kobiety beda umiały sobie poradzić jak by przyszło co do czego. A przynajmniej mam taką nadzieję. Trzymajcie sie a ja WYPIERDALAM
0.073641061782837