Pytanie
4 m
41
Siemka dzidy. przychodze z pytaniem w nadziei, ze ktoś z was miał/ma lub wie jak rozwiazać nastepujacy problem. Mianowicie :
końcem maja 2025 kupiłem w salonie mercedesa z drugiej ręki.
mial na liczniku 12 900km , obecnie ma 28 500km - czyli zrobione niewiele. ale zaczyna mi się coś w nim jebać.
diler merca, od którego kupiłem samochód przy kupnie mowił mi, ze mam 2 lata gwarancji na niego. Po roku, czyli do początku maja tego roku(2026) coś się zaczęło dziać, a dokładniej, według servisu mercedesa, cos sie jebie z turbiną. Podczas jazdy przy zmianie biegu jest dziwny dźwięk, który nie przypomina czegos co powinno sie dziać w nowym samochodzie, ale to tylko to. TYLKO DŹWIĘK.
powołując się w serwisie na gwarancje, ze chce by mi to naprawili w ramach grawancji, bo jednak auto ma jeszcze rok gwrancji, jest w zasadzie nowe bo z konca 2023 roku oni mi odmawiają wykonania usługi.
Skoro serwis zdgiagnozował to jako turbo, a ja przy jezdzie słysze ciągle pisk, który ewidentnie jest oznaką, ze niedługo coś pierdolnie, to chce to wymienić na nowe.
a oni mi mówią, ze jak podpięli auto do komputera i program nie zdiagnozował zadnych błędów, oni nie maja podstawy by robic mi cokolwiek w ramach gwarancji. Dla nich na ten moment to tylko pisk i auto działa. Oni oczywiscie mogą mi to wymienić, o ile zapłace - tu oczywiscie zaden problem dla nich, ale dla mnie jest bo to koszt prawie 20 tysięcy kiedy bede to robic w ASO, ale oni sami nie maja powodu wymienac tego na gwarancji.
czy jest jakis sposób by jednak jakos zmusić ich do tego, by to wymienili? czy są jakies podstawy prawne, które trzeba by zastosować by się za to zabrali?
PS.
kurwa, nie kupujcie nowych aut ..
końcem maja 2025 kupiłem w salonie mercedesa z drugiej ręki.
mial na liczniku 12 900km , obecnie ma 28 500km - czyli zrobione niewiele. ale zaczyna mi się coś w nim jebać.
diler merca, od którego kupiłem samochód przy kupnie mowił mi, ze mam 2 lata gwarancji na niego. Po roku, czyli do początku maja tego roku(2026) coś się zaczęło dziać, a dokładniej, według servisu mercedesa, cos sie jebie z turbiną. Podczas jazdy przy zmianie biegu jest dziwny dźwięk, który nie przypomina czegos co powinno sie dziać w nowym samochodzie, ale to tylko to. TYLKO DŹWIĘK.
powołując się w serwisie na gwarancje, ze chce by mi to naprawili w ramach grawancji, bo jednak auto ma jeszcze rok gwrancji, jest w zasadzie nowe bo z konca 2023 roku oni mi odmawiają wykonania usługi.
Skoro serwis zdgiagnozował to jako turbo, a ja przy jezdzie słysze ciągle pisk, który ewidentnie jest oznaką, ze niedługo coś pierdolnie, to chce to wymienić na nowe.
a oni mi mówią, ze jak podpięli auto do komputera i program nie zdiagnozował zadnych błędów, oni nie maja podstawy by robic mi cokolwiek w ramach gwarancji. Dla nich na ten moment to tylko pisk i auto działa. Oni oczywiscie mogą mi to wymienić, o ile zapłace - tu oczywiscie zaden problem dla nich, ale dla mnie jest bo to koszt prawie 20 tysięcy kiedy bede to robic w ASO, ale oni sami nie maja powodu wymienac tego na gwarancji.
czy jest jakis sposób by jednak jakos zmusić ich do tego, by to wymienili? czy są jakies podstawy prawne, które trzeba by zastosować by się za to zabrali?
PS.
kurwa, nie kupujcie nowych aut ..