19
Poznałem jakiś czas temu jedną dziewczynę w pracy. Mieliśmy dużo razem zmian sam na sam, więc dużo rozmawialiśmy, wydawała się nadzwyczajne dziwnie aż zbyt w  porządku. Jest w związku, zawsze mówiła dobrze o swoim wybranku, chwaliła rodzinę i przyjaciół. 

I problem pojawia się taki, że podczas rozmów telefonicznych z chłopakiem traktuje go zawsze jak gówno. Jak rozmawia z przyjaciółmi bądź rodziną przez telefon, to jest bardzo miła itd, ale gdy z to robi z partnerem zawsze go wyzywa. 

Często przychodziła na zmiany zła przez niego i nie miała humoru, a gdy o tym gadaliśmy, to wychodziło na to, że wina była po jej stronie. Pod koniec pracy dzwoniła i już była miła, bo z czasem domyślała się, że to ona popełniła błąd. 

Dla mnie to po prostu abstrakcja, bo z tego co mi mówiła i jak się zachowuje, to ona zawsze odpierdala xD dla każdego jest cudowna, tylko nie dla swojego, dziwne. 

Ktoś z was tu też taką miał? Wasza ex dla każdego była cudowna i potem nikt wam nie wierzył, że to jędza dla was była? 

Bo ja aż nie dowierzam widząc tą różnicę. Po samych ich rozmowach to wydaję się tak popierdolone, a ona wydaje się naprawdę w chuj w porządku i taka w pracy dla każdego. 
0.061424016952515