25
Siema dzidki. 
Nie będę owijał w bawełnę. Mam plan. Jaki? Mam nadzieję, że dobry. Może ktoś z Was ma doświadczenie w takich sprawach?
Do puenty.
Mój dziadek, według rodzinnych opowieści, w 1944 lub 45 roku został zabrany z domu i po krótkim pobycie w więzieniu wywieziony na Syberię za działalność w AK. Spędził tam 10 lat i z powodu udaru został zwolniony pod pisemną opiekę babci. Wrocił w 1955, pracował w państwowym  przedsiębiorstwie (po udarze można pracować) i następnie zmarł po 13 latach "wolności".  I teraz dosyć ważne, bo zawinęli go w województwie nowogródzkim. Wtedy tam już była ruska swołocz, a teraz Białoruś. I tak to pokrótce wygląda.
Czy jest jakaś możliwość zdobycia dokumentów poświadczających losy dziadka?
0.055444002151489