14
Szpital, porodówka, wychodzi lekarz i mówi do ojca: 
-Urodziło się panu dziecko, chłopczyk. Tylko jest mały problem.
Ojciec nieco zmartwiony
- Jaki?  
-No, nie ma nóg.  
-Nie szkodzi, pokocham i takie dziecko.  
-No, ale nie ma też rączek.  
-Pokocham nawet takie okaleczone.  
-A jak powiem, że nie ma tułowia?  
-To bede kochał sama główkę.  
-Tu mamy kolejny problem. Urodziło się samo oko  
-To moj syn, pokocham i samo oko.
Wchodzi na porodówkę, tam plywa sobie oko w probowce. Ojciec podchodzi, zarówno zdolowany, jak i szczęsliwy i macha dziecku - na co lekarz  
-Pan nie macha, ślepe.
0.24704790115356