Dyskusje ogólne
4 m
4
Pytanie na pierwszy rzut oka wydaje się trywialne – Jezus czynił się Bogiem. No okej, ale Biblia:
- nazywania ludzi synami Boga:
„A Jezus miał około trzydziestu lat. Był, jak sądzono, synem Józefa, syna Helego; […] syna Seta, syna Adama, syna Boga.” Ewangelia według św. Łukasza 3:23-38
"Jesteście dziećmi PANA, swojego Boga. […] Jesteś bowiem ludem świętym dla PANA, swego Boga, i PAN wybrał cię, abyś był dla niego szczególnym ludem spośród wszystkich narodów, które są na ziemi." Powtórzonego 14:1-2
- nazywania anioły lub demony bogami(o czym zrobiłem wrzutkę o clickbaitowym tytule, link na końcu):
"Powiedziałem: Jesteście bogami i wszyscy wy jesteście synami Najwyższego. Lecz pomrzecie jak ludzie i upadniecie jak jeden z książąt." Psalm 82:6-7
"PAN bowiem jest wielkim Bogiem i wielkim Królem nad wszystkimi bogami." Ps 95:3
- nazywa nawet bogami ludzi:
"I PAN powiedział do Mojżesza: Oto ustanowiłem cię bogiem dla faraona, a twój brat Aaron będzie twoim prorokiem. Ty powiesz wszystko, co ci rozkażę. A twój brat Aaron będzie mówił do faraona, aby wypuścił synów Izraela ze swojej ziemi." Wyjścia 7:1-2
Nazwanie bogiem czegoś w Biblii jeszcze nie świadczy o naturze tego czegoś – Biblia nazywa bogami kamienne posągi, ludzi, demony i duchowe byty. Słowo Bóg więc nie oznacza natury ale stosunek kogoś do czegoś – np. czciciela figury do kawałka kamienia a sami Żydzi nazywali się bez spiny synami Boga. Jak więc zakomunikować że się nie jest jakimś np. aniołem(jak wierzą Jehowi) czy ludzkim prorokiem(jak wierzą muzułmanie)? Bardzo prosto i nie bez powodu powołam się akurat na ten werset:
"Tak mówi JAHWE, Król Izraela i jego Odkupiciel, JAHWE zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga." Izajasza 44:6
Jeśli Jezus chciał być precyzyjny to nie mógł użyć bardzo szeroko rozumianego słowa „Bóg” ale musiał albo ze sobą utożsamić Imię Boga(tj. Jahwe) albo atrybut który należy jedynie do tego Jahwe – w innym wypadku zawsze można było zreinterpretować słowa Jezusa. Klasyką jest:
"Wówczas Żydzi powiedzieli do niego: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem. Wtedy porwali kamienie, aby w niego rzucać.[…]" Jana 8:57-59
- nazywania ludzi synami Boga:
„A Jezus miał około trzydziestu lat. Był, jak sądzono, synem Józefa, syna Helego; […] syna Seta, syna Adama, syna Boga.” Ewangelia według św. Łukasza 3:23-38
"Jesteście dziećmi PANA, swojego Boga. […] Jesteś bowiem ludem świętym dla PANA, swego Boga, i PAN wybrał cię, abyś był dla niego szczególnym ludem spośród wszystkich narodów, które są na ziemi." Powtórzonego 14:1-2
- nazywania anioły lub demony bogami(o czym zrobiłem wrzutkę o clickbaitowym tytule, link na końcu):
"Powiedziałem: Jesteście bogami i wszyscy wy jesteście synami Najwyższego. Lecz pomrzecie jak ludzie i upadniecie jak jeden z książąt." Psalm 82:6-7
"PAN bowiem jest wielkim Bogiem i wielkim Królem nad wszystkimi bogami." Ps 95:3
- nazywa nawet bogami ludzi:
"I PAN powiedział do Mojżesza: Oto ustanowiłem cię bogiem dla faraona, a twój brat Aaron będzie twoim prorokiem. Ty powiesz wszystko, co ci rozkażę. A twój brat Aaron będzie mówił do faraona, aby wypuścił synów Izraela ze swojej ziemi." Wyjścia 7:1-2
Nazwanie bogiem czegoś w Biblii jeszcze nie świadczy o naturze tego czegoś – Biblia nazywa bogami kamienne posągi, ludzi, demony i duchowe byty. Słowo Bóg więc nie oznacza natury ale stosunek kogoś do czegoś – np. czciciela figury do kawałka kamienia a sami Żydzi nazywali się bez spiny synami Boga. Jak więc zakomunikować że się nie jest jakimś np. aniołem(jak wierzą Jehowi) czy ludzkim prorokiem(jak wierzą muzułmanie)? Bardzo prosto i nie bez powodu powołam się akurat na ten werset:
"Tak mówi JAHWE, Król Izraela i jego Odkupiciel, JAHWE zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga." Izajasza 44:6
Jeśli Jezus chciał być precyzyjny to nie mógł użyć bardzo szeroko rozumianego słowa „Bóg” ale musiał albo ze sobą utożsamić Imię Boga(tj. Jahwe) albo atrybut który należy jedynie do tego Jahwe – w innym wypadku zawsze można było zreinterpretować słowa Jezusa. Klasyką jest:
"Wówczas Żydzi powiedzieli do niego: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem. Wtedy porwali kamienie, aby w niego rzucać.[…]" Jana 8:57-59
Do czego odwołuje się Jezus? I znowu bardzo szeroki cytat do którego potem wrócę:
„Mojżesz pasał stado swego teścia Jetra, kapłana Midianitów. […] I Anioł PANA ukazał mu się w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, lecz nie spłonął. […] A gdy PAN widział, że podchodził, aby to zobaczyć, zawołał do niego Bóg ze środka tego krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! […] Ja jestem Bogiem twego ojca, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. I Mojżesz zakrył twarz, bo bał się patrzeć na Boga. […] Mojżesz powiedział do Boga: Kiedy pójdę do synów Izraela i powiem im: Bóg waszych ojców posłał mnie do was, a oni zapytają mnie, jakie jest jego imię, cóż im odpowiem? Wtedy Bóg odrzekł do Mojżesza: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. I mówił jeszcze Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom Izraela: JAHWE, Bóg waszych ojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, posłał mnie do was. To jest moje imię na wieki i takim ma pozostać w pamięci po wszystkie pokolenia.” Wyjścia 3
Jest powiedziane jak do ułomnego: Jestem = Bóg Abrahama = Jahwe. I to imię na siebie aplikuje Jezus. I co? Żydzi zaczęli się zastanawiać o co chodzi Jezusowi? Że co to za metafora, czy gadamy z aniołem czy może prorokiem? Nie. Żydzi podnoszą kamienie bez zastanowienia bo to co powiedział Jezus jest krystalicznie jasną identyfikacją. Nie poprzez stwierdzenie „jestem [jakimś] bogiem” ale nazwanie się TYM Bogiem, dosłownie po imieniu. To na drugą nóżkę:
"Tymczasem naczelni kapłani, starsi i cała Rada szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć; Lecz nie znaleźli. I chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków, jednak niczego nie znaleźli. […] najwyższy kapłan powiedział mu[Jezusowi]: Zaklinam cię na Boga żywego, abyś nam powiedział, czy ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym? Odpowiedział mu Jezus: Ty powiedziałeś. Ale mówię wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy mocy Boga i przychodzącego na obłokach niebieskich. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i powiedział: Zbluźnił! Czyż potrzebujemy jeszcze świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo." Mateusza 26:59-65 UBG
„Mojżesz pasał stado swego teścia Jetra, kapłana Midianitów. […] I Anioł PANA ukazał mu się w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, lecz nie spłonął. […] A gdy PAN widział, że podchodził, aby to zobaczyć, zawołał do niego Bóg ze środka tego krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! […] Ja jestem Bogiem twego ojca, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. I Mojżesz zakrył twarz, bo bał się patrzeć na Boga. […] Mojżesz powiedział do Boga: Kiedy pójdę do synów Izraela i powiem im: Bóg waszych ojców posłał mnie do was, a oni zapytają mnie, jakie jest jego imię, cóż im odpowiem? Wtedy Bóg odrzekł do Mojżesza: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. I mówił jeszcze Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom Izraela: JAHWE, Bóg waszych ojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, posłał mnie do was. To jest moje imię na wieki i takim ma pozostać w pamięci po wszystkie pokolenia.” Wyjścia 3
Jest powiedziane jak do ułomnego: Jestem = Bóg Abrahama = Jahwe. I to imię na siebie aplikuje Jezus. I co? Żydzi zaczęli się zastanawiać o co chodzi Jezusowi? Że co to za metafora, czy gadamy z aniołem czy może prorokiem? Nie. Żydzi podnoszą kamienie bez zastanowienia bo to co powiedział Jezus jest krystalicznie jasną identyfikacją. Nie poprzez stwierdzenie „jestem [jakimś] bogiem” ale nazwanie się TYM Bogiem, dosłownie po imieniu. To na drugą nóżkę:
"Tymczasem naczelni kapłani, starsi i cała Rada szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć; Lecz nie znaleźli. I chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków, jednak niczego nie znaleźli. […] najwyższy kapłan powiedział mu[Jezusowi]: Zaklinam cię na Boga żywego, abyś nam powiedział, czy ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym? Odpowiedział mu Jezus: Ty powiedziałeś. Ale mówię wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy mocy Boga i przychodzącego na obłokach niebieskich. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i powiedział: Zbluźnił! Czyż potrzebujemy jeszcze świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo." Mateusza 26:59-65 UBG
Wat? Czemu Jezus wielkiej wagi nie przykłada do afirmacji bycia mesjaszem i synem Boga a rozgaduje się o byciu Synem Człowieczym i jeżdżeniu na obłokach? I czemu akurat po tych słowach arcykapłan dostaje piany na ustach i mówi że Jezus zbluźnił? To banalne – arcykapłan chciał Jezusa wpuścić na małą minę tj. o bezprawne nazywanie się Mesjaszem a Jezus celowo wchodzi na wielka mine o którą arcykapłan nawet bał się zapytać – o czym mowa? Jezus i tutaj czyni się Bogiem – i znowu nie jakimś bogiem ale Bogiem Jahwe:
"Śpiewajcie Bogu, grajcie imieniu jego! Torujcie drogę temu, który pędzi na obłokach - Jahwe imię jego - radujcie się przed nim!" Ps 68, 5
I teraz to o co popłakał się arcykapłan – prorok Daniel mówi:
"Widziałem też w nocnym widzeniu: Oto w obłokach nieba przybył ktoś podobny do Syna Człowieka, przyszedł aż do Odwiecznego i przyprowadzono go przed niego. I dano mu władzę, cześć i królestwo, aby wszyscy ludzie, wszystkie narody i języki służyli mu. Jego władza jest władzą wieczną, która nie przeminie, a jego królestwo nie będzie zniszczone." Daniel 7:13-14
Mamy u Daniela postać nazwaną Synem Człowieczym która ma atrybut Jahwe jeżdżenia na chmurach oraz JEGO - Syna Człowieczego – władza jest władzą wieczną. Od proroka Daniela każdy Żyd mógł się nazwać Synem Boga ale nikt nie śmiał nazwać się Synem Człowieczym właśnie ze względu na to proroctwo. Tylko Jahwe w Biblii jeździ na chmurach oraz ma prawo nazwać się tytułem Syn Człowieczy – i to zrobił stojąc przed arcykapłanem jako Jezus. Właśnie dlatego reakcja arcykapłana była wręcz obłąkańcza tzn. rozerwał szaty i powiedział wprost o bluźnierstwie – bo Jezus dosłownie nazwał się nie tylko [jakimś] Bogiem ale samym Jahwe – a zbluźnić można tylko przeciw Jahwe a nie jakiemuś aniołowi czy prorokowi.
"Śpiewajcie Bogu, grajcie imieniu jego! Torujcie drogę temu, który pędzi na obłokach - Jahwe imię jego - radujcie się przed nim!" Ps 68, 5
I teraz to o co popłakał się arcykapłan – prorok Daniel mówi:
"Widziałem też w nocnym widzeniu: Oto w obłokach nieba przybył ktoś podobny do Syna Człowieka, przyszedł aż do Odwiecznego i przyprowadzono go przed niego. I dano mu władzę, cześć i królestwo, aby wszyscy ludzie, wszystkie narody i języki służyli mu. Jego władza jest władzą wieczną, która nie przeminie, a jego królestwo nie będzie zniszczone." Daniel 7:13-14
Mamy u Daniela postać nazwaną Synem Człowieczym która ma atrybut Jahwe jeżdżenia na chmurach oraz JEGO - Syna Człowieczego – władza jest władzą wieczną. Od proroka Daniela każdy Żyd mógł się nazwać Synem Boga ale nikt nie śmiał nazwać się Synem Człowieczym właśnie ze względu na to proroctwo. Tylko Jahwe w Biblii jeździ na chmurach oraz ma prawo nazwać się tytułem Syn Człowieczy – i to zrobił stojąc przed arcykapłanem jako Jezus. Właśnie dlatego reakcja arcykapłana była wręcz obłąkańcza tzn. rozerwał szaty i powiedział wprost o bluźnierstwie – bo Jezus dosłownie nazwał się nie tylko [jakimś] Bogiem ale samym Jahwe – a zbluźnić można tylko przeciw Jahwe a nie jakiemuś aniołowi czy prorokowi.
I na koniec spełnię swoją obietnice i wrócę do dwóch fragmentów na które zwracałem szczególną uwagę – chce pokazać/przypomnieć że już w ST Bóg przedstawia się jako byt wieloosobowy. We fragmencie:
"Tak mówi JAHWE, Król Izraela i jego Odkupiciel, JAHWE zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga." Izajasza 44:6
Mamy jak byk dwóch Jahwe – Jahwe króla Izraela i jego odkupiciela tj. Jahwe Pana Zastępów. Jeden Bóg bo jedno imie ale dwie rozróżnialne osoby. Tak samo u Mojżesza widzimy że anioł który przemawia z płonącego krzaku nazwany jest Jahwe. Trójca w ST dla każdego kto umie czytać jest oczywista np. tu gdzie Jahwe mówi że posłał go Jahwe oraz jego Duch:
"Słuchaj mnie, Jakubie i Izraelu, mój wezwany: Ja jestem, ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni. To moja ręka założyła ziemię i moja prawica zmierzyła niebiosa. […] A teraz Pan BÓG posłał mnie, i jego Duch." Izajasza 48:12-16
Takich fragmentów jest masa(o których zrobiłem wrzutkę, link na końcu) – i właśnie dlatego w okresie drugiej świątyni Żydzi teologicznie wyznawali koncepcje tzw. Dwóch Sił w Niebie widząc ewidentnie że w ramach monoteistycznego Jahwe zaobserwować można ewidentnie wieloosobowość w Jego działaniu i wypowiadaniu się – z tym że jak napisałem nie używali takiego słownictwa jakie mają teraz chrześcijanie ale zauważali wątek. Dopiero w momencie wybuchu chrześcijaństwa tak jasna jak słońce w ST koncepcja przeszła do strefy herezji w Judaizmie jako wroga reakcja na ewangelię.
Obiecane linki:
https://jbzd.com.pl/obr/4411393/biblia-uczy-wielobostwa-i-czemu-to-jest-genialne
https://jbzd.com.pl/obr/4201944/trynitarze-kontratakuja-czyli-jak-dyskutowac-z-zydami-unitarianami-i-muzulmanami
"Tak mówi JAHWE, Król Izraela i jego Odkupiciel, JAHWE zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga." Izajasza 44:6
Mamy jak byk dwóch Jahwe – Jahwe króla Izraela i jego odkupiciela tj. Jahwe Pana Zastępów. Jeden Bóg bo jedno imie ale dwie rozróżnialne osoby. Tak samo u Mojżesza widzimy że anioł który przemawia z płonącego krzaku nazwany jest Jahwe. Trójca w ST dla każdego kto umie czytać jest oczywista np. tu gdzie Jahwe mówi że posłał go Jahwe oraz jego Duch:
"Słuchaj mnie, Jakubie i Izraelu, mój wezwany: Ja jestem, ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni. To moja ręka założyła ziemię i moja prawica zmierzyła niebiosa. […] A teraz Pan BÓG posłał mnie, i jego Duch." Izajasza 48:12-16
Takich fragmentów jest masa(o których zrobiłem wrzutkę, link na końcu) – i właśnie dlatego w okresie drugiej świątyni Żydzi teologicznie wyznawali koncepcje tzw. Dwóch Sił w Niebie widząc ewidentnie że w ramach monoteistycznego Jahwe zaobserwować można ewidentnie wieloosobowość w Jego działaniu i wypowiadaniu się – z tym że jak napisałem nie używali takiego słownictwa jakie mają teraz chrześcijanie ale zauważali wątek. Dopiero w momencie wybuchu chrześcijaństwa tak jasna jak słońce w ST koncepcja przeszła do strefy herezji w Judaizmie jako wroga reakcja na ewangelię.
Obiecane linki:
https://jbzd.com.pl/obr/4411393/biblia-uczy-wielobostwa-i-czemu-to-jest-genialne
https://jbzd.com.pl/obr/4201944/trynitarze-kontratakuja-czyli-jak-dyskutowac-z-zydami-unitarianami-i-muzulmanami