Humor
4 m
5
Od niedawna mieszkam na wsi. I mamy takiego sąsiada staruszka. Przekochany gość. Odkąd mam rozkopali ulice nie ma jak się dostać do sklepu. Robię mu zakupy a on w podzięce przynosi takie dorodne ogórki że swojego warzywniaka.
Jego stara nie ma pojęcia, moja też nie.
Mamy niepisany zwyczaj. Tyle ile ogórków wisi rano na płocie, tyle flaszek mam mu w umówione miejsce dostarczyć. Do ogórków dopięte są banknoty. I to działa i to jest piękne.
Jego stara nie ma pojęcia, moja też nie.
Mamy niepisany zwyczaj. Tyle ile ogórków wisi rano na płocie, tyle flaszek mam mu w umówione miejsce dostarczyć. Do ogórków dopięte są banknoty. I to działa i to jest piękne.