Polityka
4 m
29
Drogie osoby dzidowskie.
Zazwyczaj nie mam ochoty opowiadać o prywatnych sytuacjach, ale to co się odjebało z 28 letnim radnym lekarzem bez uprawnień przelało czare chuja w dupie.
Mam w rodzinie typa, który ma 64 lata, budowlańca. Przez 25 lat prowadził firmę, którą musiał zamknąć z racji chorób neurologicznych, kardiologicznych i problemów z pracownikami, a właściwie ich chlaniemni brakiem.
Trzeba było znaleźć pracę co się udało, w miarę spokojna posadka w urzędzie jako pracownik gospodarczy, ale tylko na sezon.
Po pierwszym sezonie typ chciał pójść tam do pracy w kolejnym roku, kierownik za i w ogóle zajebiście, ale trzeba było zrobić badania.
I tu pojawił się problem, lekarz medycyny chuja stwierdził, że typ nie jest zdolny do tej pracy bo słuch, neurologia i kardiologia.
Ciężko było znaleźć inną pracę, nikt nie chce kogoś tuż przed emeryturą, a najlepiej jakby miał pierdyliard grup inwalidzkich, a praca 10 h na budowie odpadała, bo było zbyt duże ryzyko zakończenia żywota podczas pracy.
Typ się wkurwił i stwierdził, że pójdzie do ZUS-u po rentę bo brakowało mu 1,5 roku do emerytury. Jedna komisja, druga, odwołania i chuj. I teraz najlepsze:
ZUS: jest Pan zdolny do pracy
Typ: nie jestem, lekarz medycyny nie chciał mi podpisać badań, a na budowę tym bardziej
ZUS: to proszę się przekwalifikować
NOSZ KURWA MAĆ JAK KTOŚ MA SIĘ PRZEKWALIFIKOWAĆ NA ROK PRZED EMERYTURĄ?! I PO JAKIEGO CHUJA?
Ma pójść na informatykę, filologie, a może na medycynę?!
Jebane pierdolone kurwy za posiedzenia komisji wzięli więcej pieniędzy niż typ by dostał renty do emerytury.
I taki z tego morał? Normalny człowiek będzie zapierdalać dosłownie do śmierci, ma zdechnąć w robocie ponad siły wyłącznie kurwa po to żeby jeden cwel z drugim po znajomości dostał robotę za 1,6 mln do której kurwa nawet nie chodzi po musi walczyć kurwa o demokrację w mediach.
Chuj wam wszystkim w dupę i taczkę gruzu a żeby wam chuje odpadły, a murzyni jebali was w dupę dopóki chuj nie wyjdzie przez usta.
Wypierdalam bo i tak zdechnę zapierdalając do śmierci żeby nie umrzeć z głodu.
Zazwyczaj nie mam ochoty opowiadać o prywatnych sytuacjach, ale to co się odjebało z 28 letnim radnym lekarzem bez uprawnień przelało czare chuja w dupie.
Mam w rodzinie typa, który ma 64 lata, budowlańca. Przez 25 lat prowadził firmę, którą musiał zamknąć z racji chorób neurologicznych, kardiologicznych i problemów z pracownikami, a właściwie ich chlaniemni brakiem.
Trzeba było znaleźć pracę co się udało, w miarę spokojna posadka w urzędzie jako pracownik gospodarczy, ale tylko na sezon.
Po pierwszym sezonie typ chciał pójść tam do pracy w kolejnym roku, kierownik za i w ogóle zajebiście, ale trzeba było zrobić badania.
I tu pojawił się problem, lekarz medycyny chuja stwierdził, że typ nie jest zdolny do tej pracy bo słuch, neurologia i kardiologia.
Ciężko było znaleźć inną pracę, nikt nie chce kogoś tuż przed emeryturą, a najlepiej jakby miał pierdyliard grup inwalidzkich, a praca 10 h na budowie odpadała, bo było zbyt duże ryzyko zakończenia żywota podczas pracy.
Typ się wkurwił i stwierdził, że pójdzie do ZUS-u po rentę bo brakowało mu 1,5 roku do emerytury. Jedna komisja, druga, odwołania i chuj. I teraz najlepsze:
ZUS: jest Pan zdolny do pracy
Typ: nie jestem, lekarz medycyny nie chciał mi podpisać badań, a na budowę tym bardziej
ZUS: to proszę się przekwalifikować
NOSZ KURWA MAĆ JAK KTOŚ MA SIĘ PRZEKWALIFIKOWAĆ NA ROK PRZED EMERYTURĄ?! I PO JAKIEGO CHUJA?
Ma pójść na informatykę, filologie, a może na medycynę?!
Jebane pierdolone kurwy za posiedzenia komisji wzięli więcej pieniędzy niż typ by dostał renty do emerytury.
I taki z tego morał? Normalny człowiek będzie zapierdalać dosłownie do śmierci, ma zdechnąć w robocie ponad siły wyłącznie kurwa po to żeby jeden cwel z drugim po znajomości dostał robotę za 1,6 mln do której kurwa nawet nie chodzi po musi walczyć kurwa o demokrację w mediach.
Chuj wam wszystkim w dupę i taczkę gruzu a żeby wam chuje odpadły, a murzyni jebali was w dupę dopóki chuj nie wyjdzie przez usta.
Wypierdalam bo i tak zdechnę zapierdalając do śmierci żeby nie umrzeć z głodu.