34
Czas rozliczeń
Powiem wam, jak zawsze plułem na Gothica, uważałem go za drewniany syf, który pod każdym względem nie jest niczym wybitnym, tak teraz się przemogłem i zacząłem grać w remake. Pierwsze kilka sesji, bardzo krótkich, dostarczyło mi wylewu, ale po czasie się człowiek wkręcił. Dialogi są upośledzone, poruszanie się i walka nieco drewniana, fabuła nie jest niczym wybitnym i nie jest głęboka. Ilość mechanik jednak mnie zaskoczyła. Największym plusem jednak jest fakt, że zachowano coś czego mi brakuje w niwych grach. Wszystkie nowe gry prowadzą Cię za rączkę, jakbyś miał 80 IQ, niektóre nawet poza wskazaniem drogi i konkretnego punktu dają opcję automatycznego chodzenia, żebyś się czasem nie zmęczył idąc w kierunku znacznika. Wkurwia mnie robienie gier "debilo-odpornych", gdzie nie musisz nawet zbytnio myśleć, czytać questów itp. pamiętam starego WoWa np.
W którymś momencie myślałem, że może to ja mam jakąś odklejke i gry nigdy nie były tak ciężkie pod tym względem tylko ja byłem gówniakiem, który nie ogarniał... Ale nie, Gothic tego dowodzi, musisz poczytać questy, posłuchać postaci, pomyśleć sam... Nigdy nie przeszedłem żadnej części, bo mnie te gry odpychały, a teraz gram w grę z nostalgią do starych czasów, kiedy gry wymagały nieco myślenia, nawet tak proste gry jak Gothic. Mam wrażenie, że ta gra na swoje czasy była gównem, ale na aktualne czasy jest całkiem a średnia XD

WYPIERDALAM do pracy, trzymajcie się tam
0.059551000595093