23
Trochę już żyję na tym padole, ale nadal tego nie rozumiem, może są tu jacyś eksperci? Po tej aferze z tym chujem lekarzem, co zarobił tyle kaszanki w rok, zawsze pierdolą o stratach i długach szpitali. Czy one są od ratowania zdrowia i życia, czy są nastawione na zysk jak franczyzobiorca żabki? O co tu chodzi? Nawet komunikacja miejska czy regionalna na całym świecie jest dotowana, nigdy nie przyniesie zysków. Ludzie mają dojechać do pracy i płacić podatki. Szpitale też chyba powinny uzdrawiać ludzi, żeby ci ludzie mogli pracować i płacić podatki. Ja tu naprawdę czegoś nie rozumiem. 
Czy straż pożarna też jest nastawiona na zysk? Proszę o opinie ekspertów. Wypierdalam.
0.067803144454956