38
2019 rok. Upadliniec przydzielony mi do pomocy w pracy,  spuścił mi na rękę stalową  rolkę ważącą ponad 150kg. Kiedy  jęczałem z bólu trzymając się za stłuczoną dłoń i rzucałem kurwami, spojrzałem na tego tępego chuja. Liczyłem, że chociaż usłyszę jakieś "przepraszam", ruskie izwinitie - wszyscy mówili tylko po rusku czy co kolwiek... 
A ten tylko  stał, patrzył się tępym, pustym wzrokiem psychopaty  i  śmiał się prawie jak down co stracił zapalniczkę i dezodorant z filmiku o  pożarze domu.
0.06387996673584