Dyskusje ogólne
4 m
3
"Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię i chcieli mu dać imię ojca jego Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: "Nie, lecz ma otrzymać imię Jan". Odrzekli jej: " Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię." Pytali więc znakami jego ojca jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki I napisał: "Jan będzie mu na imię". I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga."(Łk 1.57-66) Usta Zachariasza zamknęły się, kiedy popadł w wątpliwość co do Bożej mocy, a otworzyły się by wielbić Boga. Dziś, w Uroczystość Narodzin Świętego Jana Chrzciciela zastanówmy się, czy nie tak powinno być z naszymi ustami?
Dobrego dnia dzidki!
Dobrego dnia dzidki!