Pokaz w cyrku. Występuje facet z tresowanym krokodylem. Zwierzę wykonuje wszystkie polecenie, robi sztuczki, itd. W pewnym momencie facet mu każe:
- Otwórz pysk.
Krokodyl otwiera, a facet wyciąga penisa i wkłada mu do pyska.
- Zamknij.
Zamyka, a jego zęby zatrzymują się milimetry od przyrodzenia. Następnie facet wali go pięściami po łbie, a krokodyl nie reaguje. Facet kończy pokaz i zwraca się do widowni:
- Czy ktoś z państwa miałby odwagę spróbować?
Na widowni cisza, tylko odzywa się starsza pani:
- Ja bym chciała, tylko żeby mnie pan tak nie bił po głowie...
- Otwórz pysk.
Krokodyl otwiera, a facet wyciąga penisa i wkłada mu do pyska.
- Zamknij.
Zamyka, a jego zęby zatrzymują się milimetry od przyrodzenia. Następnie facet wali go pięściami po łbie, a krokodyl nie reaguje. Facet kończy pokaz i zwraca się do widowni:
- Czy ktoś z państwa miałby odwagę spróbować?
Na widowni cisza, tylko odzywa się starsza pani:
- Ja bym chciała, tylko żeby mnie pan tak nie bił po głowie...