37
Ostatnio jak byłem na starym mieście Krakowa, podbiegła do mnie laska i zagadała czy nie chce wejść do jakiegoś tam klubu, pewnie chciała mnie poderwać, ale się nie dałem, a wy co przegrywy, laski dalej was omijają szerokim łukiem.
0.06746506690979