Dla ludzi srających, że nie ma dobrych gier:
Poznajcie Routine - genialny horror, który spodoba się każdemu kto lubi np. Amnezję.
Ta gra to to, czy miało być Alien Isolation.
Kosmos, ciasno, futurystyczna technologia z minionej epoki, świetna fabuła, genialna rozgrywka i stawiająca włosy w nosie oprawa audiowizualna.
Opis będzie w miarę bezspoilerowy.
Fabuła:
Budzisz się na stacji na księżycu, bierzesz hełm ze stojaka, drukujesz ID, odbierasz narzędzie pracy i wypełniasz polecone zadania, ale szybko okazuje się, że coś tu nie gra.
Rozgrywka:
Pierwszoosobowy symulator chodzenia z łamigłówkami. Od samego początku w grze towarzyszy ci specjalne narzędzie do w zasadzie wszystkiego. Połączysz się tym bezprzewodowo do komputerów by dostać uprawnienia użytkownika, czy rozsadzisz stację sterującą blokującą np. drzwi, to tylko początek, ale nie będę spoilerować. Samo narzędzie musi też być obsługiwane. Po przyciśnięciu 'r' na klawiaturze twoja postać weźmie wyglądający jak pistolet multitool, gdzie będą przyciski do wyboru modułu w jakim ten akurat działa, do wyłączenia maszyny, resetu kamery, czy właśnie zainicjowania połączenia bezprzewodowego. Potem lecisz robiąc zadania, które są sprytnymi łamigłówkami. Jedne są proste, czyli przeczytać notatki, inne trudniejsze gdzie musisz kontrolować na co idzie energia w danym sektorze bazy, albo jeszcze inne wymagające po prostu przewertowania błędów systemowych i porad jak je naprawić. Tak, pojawiają się niemilce.
Ta gra to to, czy miało być Alien Isolation.
Kosmos, ciasno, futurystyczna technologia z minionej epoki, świetna fabuła, genialna rozgrywka i stawiająca włosy w nosie oprawa audiowizualna.
Opis będzie w miarę bezspoilerowy.
Fabuła:
Budzisz się na stacji na księżycu, bierzesz hełm ze stojaka, drukujesz ID, odbierasz narzędzie pracy i wypełniasz polecone zadania, ale szybko okazuje się, że coś tu nie gra.
Rozgrywka:
Pierwszoosobowy symulator chodzenia z łamigłówkami. Od samego początku w grze towarzyszy ci specjalne narzędzie do w zasadzie wszystkiego. Połączysz się tym bezprzewodowo do komputerów by dostać uprawnienia użytkownika, czy rozsadzisz stację sterującą blokującą np. drzwi, to tylko początek, ale nie będę spoilerować. Samo narzędzie musi też być obsługiwane. Po przyciśnięciu 'r' na klawiaturze twoja postać weźmie wyglądający jak pistolet multitool, gdzie będą przyciski do wyboru modułu w jakim ten akurat działa, do wyłączenia maszyny, resetu kamery, czy właśnie zainicjowania połączenia bezprzewodowego. Potem lecisz robiąc zadania, które są sprytnymi łamigłówkami. Jedne są proste, czyli przeczytać notatki, inne trudniejsze gdzie musisz kontrolować na co idzie energia w danym sektorze bazy, albo jeszcze inne wymagające po prostu przewertowania błędów systemowych i porad jak je naprawić. Tak, pojawiają się niemilce.
Audiowizualia:
Dźwięk to wysoki poziom straszenia wszystkim co się porusza. Drzwi, twoje własne kroki, komputery, kapiąca woda i wiele innych straszy na tym samym poziomie co gdy wyszła pierwsza Amnezja.
Wizualnie jest też genialnie, gra silnie stylizowana z pasującym do nastroju shaderem, sprawiającym, że wszystko wygląda obco i groźnie.
Dźwięk to wysoki poziom straszenia wszystkim co się porusza. Drzwi, twoje własne kroki, komputery, kapiąca woda i wiele innych straszy na tym samym poziomie co gdy wyszła pierwsza Amnezja.
Wizualnie jest też genialnie, gra silnie stylizowana z pasującym do nastroju shaderem, sprawiającym, że wszystko wygląda obco i groźnie.
W skrócie, genialny, nie za długi (przeszedłem w prawie 9h) horror, który straszy. Serdecznie polecam