24
Cześć Łobuzy ;)
Idziemy za ciosem - przed Wami druga część wstępniaka - co jest potrzebne aby dobrze bawić się przy poszukiwaniach. I uprzedzając - wiem, że najbardziej czekacie na przepisy i regulacje dotyczące pozwoleń na poszukiwania wykrywaczem. Będzie, myślę że nawet dość szybko :)
Grafika AI wygenerowana po napisaniu całego tekstu. Tak żeby była ściąga pod ręką.

To co poniżej to tylko moje pomysły i przemyślenia. Nie korzystałem z jakichkolwiek materiałów poza filmami na YT i własnym doświadczeniem. Jeśli chcecie coś dodać albo zapytać to walcie śmiało.

Ale do brzegu - narzędzia przydatne w różnych sytuacjach:
1. Wykrywacz - to chyba oczywiste ;) 
2. Pin pointer - mały ręczny wykrywacz, taki jakim obszukują nas na lotniskach. Po dotknięciu metalu wydaje jednolity sygnał, a po zbliżeniu zaczyna pikać (im bliżej tym intensywniej). Bez tego trzeba bardzo długo szukać przedmiotu namierzonego wykrywaczem. Szczególnie przydatny przy poszukiwaniu w ziemi lub piasku, a także w płytkiej wodzie jeśliacie urządzenie wodoodporne.
3. Słuchawki - tu dwie opcje: wykrywacz z temu miał wejście jack na zwykłe słuchawki z action za 4zł. Obecny detektor ma dodatkowo opcję łączenia bluetooth. Sprzęt potrzebny w trzech przypadkach: kiedy nie chcecie przeszkadzać ludziom obok, kiedy jest głośno lub wietrznie i nie slychać detektora, lub kiedy poszukujecie w wodzie z pełnym zanurzeniem detektora (tak jeszcze nie szukałem, ale mój wykrywacz jest wodoodporny więc prędzej czy później będę próbował).
4. Saperka/szpadel - kiedy szukacie glebiej w zbitej nawierzchni (lasy, ogród, pole).
5. Nożołopatka (tzw. digger) - do szukania dokładniej lub płytko. To zawsze mam przy sobie oprócz pinpointera.
6. Pazurki ogrodowe (nie wiem czy to się jakoś inaczej nazywa) - takie solidniejsze. Szczególnie przydatne kiedy u trzeba zruszyć powierzchnię, najczęściej kamienisty brzeg lub dno (moje najbliższe jeziorko tak ma). Nie zawsze da się wbić saperkę czy nożołopatkę, a kamienie można powyrywać takimi pazurkami.
7. Sito do piachu - takie z nierdzewki, mała szufelka z dziurami. Przydatne przy poszukiwaniu na plaży, oraz w każdym piachu, np. boiska do siatkówki plażowej oto (no dobra, nic poza tym mi nie przychodzi do głowy ale może podpowiecie gdzie jeszcze jest piach i ludzie gubią obrączki i rolexy).
8. Sito do dna morskiego - takie jak to wyżej, tylko z długą rączką (są też dwufunkcyjne z odkręcaną rączką). Do poszukiwań w wodzie lub dla leniwych na plaży ;) bez takiego w wodzie poszukasz góra do 60-70cm bez zamoczenia ryja.
9. Buty do wody lub pianka nurkowa - dno morskie to sporo śmieci itp. warto buty mieć, żeby nie wbić sobie czegoś w nogę.
10. Rękawice - łatwo wbić coś w palucha. Wiem że nie wygodnie. I wiem że ja nie używam. Ale Wy musicie. Żeby nie było że nie ostrzegałem.
11. Torba/saszetka - coś do czego będziecie pakować znajdźki. Najlepiej taka z której nie będzie Wam nic wypadało przy schylaniu się lub falowania wody. Saszetka ma zaletę - fajne rzeczy do innej przegródki. Ale zwykły worek że sznurkami mądrze używany też ujdzie. 
Dobre praktyki:
- Plan działania i zadbanie o sprzęt (pisałem w dzisiejszej wrzutce że zapomniałem naładować detektor - o takich sprawach tutaj mowa). Przed wyruszeniem danego dnia trzeba sprawdzić sprzęt. Czy wykrywacz, pinponter i słuchawki są naładowane, lub mamy zapasowe baterie. Czy wiemy gdzie i czego będziemy szukać. Czy zrobiliśmy tam jakiś wstępny rekonesans. Można iść ofc na żywioł, ale o podstawy trzeba zadbać.
- Ostrożność w poszukiwaniach - nie grzebiemy gołą dłonią, zwłaszcza na miejscach gdzie bywają wędkarze lub ludzie piją alkohol. Wbić sobie w rękę haczyk wędkarski lub przeciąć szkłem to nic przyjemnego.
- Obuwie/klapki/pianka - dokładnie jak wyżej. Stopy są narażone na pocięcie lub wbicie haczyka, a dodatkowo mamy różne wodne stworzonka jak pijawki. Błeeeee.
- Uważne wyciąganie i przenoszenie znalezionych niebezpiecznych itemów - często znajdujemy gwoździe lub potłuczone szkło (np. z aluminiową otoczką do zakrętki). Zabieramy to, żeby zabezpieczyć teren. I teraz coś z czego zdałem sobie sprawę po kilku dniach: chowasz 5-6 gwoździ do saszety. Co chwilę kucasz lub się schylasz, a saszetę masz na brzuchu. Niech wyobraźnia podpowie Ci co może się stać. 
- Krem z filtrem i czapka - czas leci przy dobrej zabawie błyskawicznie. A piwniczaków słońce chyta mega szybko...
- Zabezpieczanie i zasypywanie wszystkich nierówności i dołków tak żeby postawić porządek po sobie. No i bezwzględnie na ośrodkach i trawnikach nie można ryć po prostu w trawnikach - więc dbamy o przestrzeń.
Moja przygoda z wykrywaczem metali cz. 2 - narzędzia i dobre praktyki detektorysty
Moja przygoda z wykrywaczem metali cz. 2 - narzędzia i dobre praktyki detektorysty
Moja przygoda z wykrywaczem metali cz. 2 - narzędzia i dobre praktyki detektorysty
0.064336061477661