25
Cześć. 
Zapraszam na trzecią część moich wypocin w zakresie hobby jakim jest detektorystyka - czyli poszukiwania wykrywaczem metali. 

Ta dzida to zbiór mojej najlepszej wiedzy na temat otoczenia prawnego w Polsce związanego z poszukiwaniami wykrywaczem metali. Podstawą jest to, że każdy kraj ma inne regulacje więc to co będzie dozwolone w Polsce niekoniecznie może być dozwolone w innych krajach. 

1. Intencja poszukiwań. To czego i z jakim zamiarem poszukujemy absolutna podstawa jeżeli chodzi o to czy działamy zgodnie z prawem czy nie. Jeśli poszukujemy przedmiotów współczesnych, takich które nie mają żadnej wartości historycznej i nie są zabytkami, to do poszukiwań potrzebujemy jedynie zgodę właściciela terenu (są miejsca gdzie takie poszukiwania są dopuszczone odgórnie, a są takie gdzie o zgodę właściciela musimy poprosić - o tym będzie później). Jeśli poszukujemy jednak skarbów, zabytków, przedmiotów z ubiegłych epok, starych monet mających wartość historyczną itp. to zgodę na poszukiwania oprócz właściciela terenu wydać nam musi także WKZ, wojewódzki konserwator zabytków. 
Moja przygoda z wykrywaczem metali cz.3 regulacje i przepisy
2. Zmiana przepisów. Na obecną chwilę z dniem 01.01.2027 mają zostać złagodzone przepisy związane z uzyskaniem zgód i możliwoscią poszukiwań. Termin był już raz przekładany i to o przeszło dwa lata ( pierwotnie przepisy miały wejść w połowie 2024). Nie piszę nic o nowych regulacjach dokąd nie będzie jasne że wejdą one w życie.

3. Miejsca zakazane. Są takie lokacje gdzie żadnej zgody na poszukiwania nie dostaniemy. Najbliższe otoczenie zabytków, stanowiska archeologiczne itp. oprócz tego że poszukiwanie tam jest surowo karane, to nie ma co marzyć o tym że dostaniemy zgodę i wykopiemy sobie Święty graal czy skrzynię pełną złotych monet. O tym że trafienie złotego strzału wymaga cierpliwości lat pracy i tysięcy godzin w dłubaniu w ziemi wiecie już z poprzednich dzid.
 
4. Bałtyk - polskie plaże i poszukiwania w morzu - urzędy morskie w Szczecinie i w Gdyni wydały ogólne zgody na poszukiwanie przedmiotów współczesnych na podległych im terenach. Na urlop więc spokojnie możemy sobie wykrywać nad morze zabrać, lub wypożyczyć nawet do paczkomatu na miejscu i sprawdzić czy to hobby jest dla nas. Poszukiwanie na plaży są też najłatwiejsze. Piasek to wyjątkowo łatwo penetrowalny materiał, przesiewanie go jak pamiętamy z dzieciństwa jest bardzo proste a dodatkowo nie brudzi. Plaże są też słabo zaśmiecone.

5. Publiczne kąpieliska, jeziora, stawy, zalewy i rzeki. Wszystko co podlega pod przedsiębiorstwo wody polskie jest dostępne dokładnie na takich samych zasadach jak plaże nad Bałtykiem. Jeśli poszukujemy przedmiotów współczesnych w wodzie lub na plażach, to wody polskie uznają za formę rekreacji i nie jest do tego potrzebne żadne pozwolenie. 

6. Kąpieliska zarządzane przez inne podmioty - ośrodki wypoczynkowe, OSiRy, hotele z prywatną plażą. Już się pewnie domyślacie. Na przeszukanie plaż piaszczystych boisk do siatkówki (polecam), oraz na morskiego musimy mieć zgodę na używanie wykrywacza. Można podjechać na ryzyko i zapytać przy wejściu, można zadzwonić i uzgodnić telefonicznie zgodę, można wysłać maila (zwłaszcza OSiRy), można nawet wysłać sms-a. Jest zgoda - jedziemy z tym koksem.

7. Moja własna ziemia - działka budowlana, ogródek, pole. Tu sytuacja jest dokładnie taka sama. Jeśli szukamy przedmiotów współczesnych, lub detektorem oczyszczamy śmieci metalowe to sami sobie możemy wyrazić na to zgodę :) jeśli jednak szukamy przedmiotów historycznych, zabytków itp. to pomimo tego że jest to nasza ziemia, to musimy mieć zgodę WKZ. 

8. Pole pole łyse pole. I łąka. Zgoda właściciela terenu na poszukiwanie współczesnych przedmiotów, lub oczyszczenie ze złomu nie ma wartości historycznej. Jeśli natomiast zależy nam na przedmiotach historycznych - dodatkowo zgoda WKZ. Tutaj ważna rzecz - miejcie tą zgodę na papierze. I zwracajcie uwagę czy rozmawiacie z właścicielem czy tylko z dzierżawcą pola i łąki. Decyduje o zgodzie właściciel, ale dzierżawcy nie możecie zniszczyć plonów. Więc najlepiej poszukiwać po zaoraniu, wiosną lub jesienią.
Moja przygoda z wykrywaczem metali cz.3 regulacje i przepisy
9. Lasy. Tu temat jest i najciekawszy i najbardziej skomplikowany. Od lasów państwowych potrzebujemy pisemnej zgody na poszukiwania. I tutaj nikt nie łyknie że szukamy tylko współczesnych przedmiotów. Z tego co wiem to lasy nie wydają zgody na poszukiwanie współczesnych rzeczy bo najzwyczajniej w świecie ich tam nie ma. Do składanego w lasach państwowych wniosku koniecznie należy dołączyć mapy z zaznaczonymi terenami na których chcemy poszukiwać. Po uzyskaniu takiej zgody występujemy do WKZ o zgodę na poszukiwanie przedmiotów historycznych. 

10. Place zabaw, osiedlowe boiska do siatkówki plażowej, wszystko co wysypane piachem i czego podczas poszukiwań nie zniszczymy. Tu nie mam dokładnych informacji. Teoretycznie potrzebna jest zgoda właściciela terenu. Widziałem jednak kilka filmów na YouTubie gdzie ludzie spokojnie szukają i policja w żaden sposób się nimi nie interesuje, bo wszyscy na logikę wiedzą że na takim boisku do siatkówki czy placu zabaw z piasku nie wykopiemy sztyletu średniowiecznego czy bomby z II wojny światowej. Według mnie to poszukiwanie trochę na ryzyko.

11. Gdzie szukać informacji? To taka trochę podstawowa wiedza którą mam przebudziłem. Większość tych rzeczy wraz ze stanowiskiem urzędów morskich i wód polskich znajdziecie na stronie poszukiwacz weekendowy. Stronę prowadzi Polski związek eksploratorów.

12. Koszty pozwoleń i czas oczekiwania? Zgody półformalne o które piszemy - od osirów, hoteli i rolników - da się załatwić od ręki, zwłaszcza po telefonie przypominającym. Zgody od lasów i WKZ liczymy już w tygodniach (zwykle półtora - dwa miesiące na komplet). Jedyne koszty o jakich wiem to 82zl za znaczek który trzeba dołączyć do wniosku do WKZ.

13. Jak się podpiąć pod czyjąś zgodę? Tu nie mam zrobionego dokładnego researchu. Wszystko zależy od treści uzyskanej zgody, ale widzę trzy możliwości na moje oko:
- Wspólne poszukiwania z kimś kto zgodę już uzyskał - we wnioskach o zgody podajemy informacje kto będzie prowadził z nami poszukiwania (ludzie chodzą np. małżeństwami, lub parami wahadłowych urządzeń rozpędzających jednoślady. Czasem wystarczy zgłoszenie posiadacza zgody że na danym terenie w danym dniu poszukiwania będą prowadzone przez tego i tamtego.
- Stowarzyszenia eksploratorów - stowarzyszenia często mają zbiorcze zgody. Za wpisowe czy tam składkę po przystąpieniu do takiego związku czy stowarzyszenia zgody wydane na dany podmiot dotyczą wszystkich jego członków.
- Eventy poszukiwawcze - często prowadzone pod okiem archeologów itp. - po rejestracji można podczas takiego złoty/eventu na danym terenie prowadzić poszukiwania.

I to byłoby na tyle. Podzieliłem się moja całkowitą wiedzą. Jeśli gdzieś nakłamałem to po okazaniu wypisu z ZK oddam wszystkie pieniądze zapłacone za ten kurs ;)
0.064527988433838