Humor
3 m
31
Nie mogę przestać myśleć o tym, że babcia kiblowa wie, że mogłem robić kupę. Jakoś krępuje mnie ta myśl, że idę, płacę 2 złote, a ta myśli sobie "oho, będzie srać młodziak jeden". Albo jak jakaś dziewczyna młoda idzie i ta babcia już sobie myśli "taka ładna a kupę będzie robić". Jest to dla mnie niezręczne do tego stopnia, że w toaletach, w których się płaci dodatkowo za kabinę zamiast pisuar, kupuję kabinę, ale mówię, że tylko na siku, bo się wstydzę pisuaru. Babka się śmieje, ale mówi spoko i wpuszcza. Wchodzę wtedy tylko na minutę, często się nie dosrywam i szybko wychodzę by pomyślała, że to było tylko szybkie siku. Idę potem od razu do innej publicznej toalety i tak potrafię zrobić do 8 kursów zanim uda się dostatecznie opróżnić jelita. Co prawda wydam wtedy sporo pieniędzy, ale wolę stracić kasę i zachować honor niż dać babci satysfakcję z tego, że przyłapała mnie na sraniu.
Kiedyś miałem taką sytuację, że w dokładnie taki sam sposób zapłaciłem za kabinę, powiedziałem że na siku i wszedłem, ale tak zaczęło wylatywać, że nie dało się przestać, a ja dodatkowo co chwilę pierdziałem. Dopiero po 5 minutach mogłem zejść. Jak szybko wychodziłem to babcia tylko rzuciła "oj chyba nie szybkie siku haha"... żebyście widzieli jej wzrok... Ona wiedziała... Ja niestety też wiedziałem, że ona wie. Nigdy więcej nie pokazywałem się już w tamtym kiblu. Co prawda mogłem chodzić gdy zastępowała ją inna babka kiblowa, ale jestem przekonany, że tej drugiej już puściła plotę, że był taki jeden co kupę tu robił... Doświadczenie to tylko spotęgowało mój lęk przed kupą i było bezpośrednią przyczyną zrobienia dobudówki do domu i zagospodarowanie w niej toalety dobrze wygłuszonej, do której klucz mam tylko ja. Nikt z domowników nie wie czy sram, czy sikam, czy poszedłem na ogród. Oczywiście wchodzę do niej tylko wtedy gdy mam pewność, że nikt nie patrzy. Zauważyłem też pewną zazdrość u domowników i boję się, że zaczynają coraz bardziej zmieniać się w babcie kiblowe. Dopytują "co tam robiłeś?", "po co ten kibel?". Zasypiając przypominam sobie te wszystkie pytania i zaczynam powoli łączyć kropki - oni chcą nakryć mnie jak będę robić kupę. Żona straciła do mnie zaufanie... Planuję wyprowadzić się od rodziny - tak nie może być by normalny człowiek nie mógł sobie w spokoju zrobić kupy bez dodatkowych pytań...
Kiedyś miałem taką sytuację, że w dokładnie taki sam sposób zapłaciłem za kabinę, powiedziałem że na siku i wszedłem, ale tak zaczęło wylatywać, że nie dało się przestać, a ja dodatkowo co chwilę pierdziałem. Dopiero po 5 minutach mogłem zejść. Jak szybko wychodziłem to babcia tylko rzuciła "oj chyba nie szybkie siku haha"... żebyście widzieli jej wzrok... Ona wiedziała... Ja niestety też wiedziałem, że ona wie. Nigdy więcej nie pokazywałem się już w tamtym kiblu. Co prawda mogłem chodzić gdy zastępowała ją inna babka kiblowa, ale jestem przekonany, że tej drugiej już puściła plotę, że był taki jeden co kupę tu robił... Doświadczenie to tylko spotęgowało mój lęk przed kupą i było bezpośrednią przyczyną zrobienia dobudówki do domu i zagospodarowanie w niej toalety dobrze wygłuszonej, do której klucz mam tylko ja. Nikt z domowników nie wie czy sram, czy sikam, czy poszedłem na ogród. Oczywiście wchodzę do niej tylko wtedy gdy mam pewność, że nikt nie patrzy. Zauważyłem też pewną zazdrość u domowników i boję się, że zaczynają coraz bardziej zmieniać się w babcie kiblowe. Dopytują "co tam robiłeś?", "po co ten kibel?". Zasypiając przypominam sobie te wszystkie pytania i zaczynam powoli łączyć kropki - oni chcą nakryć mnie jak będę robić kupę. Żona straciła do mnie zaufanie... Planuję wyprowadzić się od rodziny - tak nie może być by normalny człowiek nie mógł sobie w spokoju zrobić kupy bez dodatkowych pytań...