Obejrzałem Odyseje Nolana, i mogę powiedzieć, że jest dobry film, nie wybitny ale dobry, i zaskakująco wierna źródłu ekranizacja homerowskiego eposu. Co do "postępowości" w filmie, to Elliot Page o którego było takie zamieszanie występuje w filmie może z 3 minuty, z czego ginie w swojej pierwszej minucie występu , tak samo z Heleną, epizodyczny występ, całkiem dobry w moim mniemaniu. Co ciekawe, najsłabsza w filmie część, to właśnie elementy podróży Odysa, ale jako całość całkiem dobrze się broni.
Polecam oglądnąć i ocenić samemu a nie opierać na opiniach internetowych zjebów, którzy wszedzie widzą woke.