Siema, dzidki!
To ja w zeszłym tygodniu wrzuciłem dzidę z Kazachstanu (Astana). W nocy dojechałem do Buchary (Uzbekistan). Jak wrócę, to opowiem dokładniej jak było.
Pod dzidą z Astany większość pytań dotyczyła tego, czy ruchałem jakąś Kazaszkę. Pragnę się pochwalić, że... nie.
Do końca podróży jeszcze półtora tygodnia.
Pozdrawiam i wypierdalam!
To ja w zeszłym tygodniu wrzuciłem dzidę z Kazachstanu (Astana). W nocy dojechałem do Buchary (Uzbekistan). Jak wrócę, to opowiem dokładniej jak było.
Pod dzidą z Astany większość pytań dotyczyła tego, czy ruchałem jakąś Kazaszkę. Pragnę się pochwalić, że... nie.
Do końca podróży jeszcze półtora tygodnia.
Pozdrawiam i wypierdalam!