41
W skrócie - Ukrainiec, który ponoć był wojskowym źle zaparkował, złapała go drogówka. Gość zamiast wykonywać polecenia to zaczął wydawać polecenia policjantom, w końcu wyciągnął nożyczki czy kij wie co, bo czuje się zagrożony (do samoobrony przed policją). Nie słuchał poleceń, przekrzykiwał policję. Powyżej fragment nagrania z interwencji.
Teraz nastepujące rozkminy:
1. Policja nie uległa prowokacjom. Co, byłby to kolejny atak na tle narodowościowym? xd Z drugiej strony gdyby to był Polak to wiadomo - gazem po mordzie, gleba, skucie i na komendę.
2. Jeżeli to faktycznie wojskowy (tak jego profil na tiktoku wskazuje) i jego "zachowanie" stwarza zagrożenie nie tylko dla porządku publicznego, ale innych osób no to teraz sobie tylko pomyśleć co będzie jak się więcej takich zleci. Zwłaszcza, że Ukraińcy w aspekcie jebania Polaków w Polsce się bardzo solidaryzują. U nas nawet patusy jednak jakiś strach lub respekt ma przed policją. A co może zrobić osoba chora psychicznie (najczęściej PTSD) po szkoleniu wojskowym i możliwe, że z doświadczeniem wojennym? Nawet w stosunku do policji?
3. Oczywiście temat prawa w Polsce jest mu obcy - zresztą jak większości ukrów.
Teraz nastepujące rozkminy:
1. Policja nie uległa prowokacjom. Co, byłby to kolejny atak na tle narodowościowym? xd Z drugiej strony gdyby to był Polak to wiadomo - gazem po mordzie, gleba, skucie i na komendę.
2. Jeżeli to faktycznie wojskowy (tak jego profil na tiktoku wskazuje) i jego "zachowanie" stwarza zagrożenie nie tylko dla porządku publicznego, ale innych osób no to teraz sobie tylko pomyśleć co będzie jak się więcej takich zleci. Zwłaszcza, że Ukraińcy w aspekcie jebania Polaków w Polsce się bardzo solidaryzują. U nas nawet patusy jednak jakiś strach lub respekt ma przed policją. A co może zrobić osoba chora psychicznie (najczęściej PTSD) po szkoleniu wojskowym i możliwe, że z doświadczeniem wojennym? Nawet w stosunku do policji?
3. Oczywiście temat prawa w Polsce jest mu obcy - zresztą jak większości ukrów.