Po strzelnicy zabrałem z sobą pare łusek i zrobiłem takie o wisiradła.
Jeden gwizdek, co ważne dzialający.
4 wisiorki i dwie plecionki do kluczy z paracordu. "Pociski" z drewna orzechowego i olchy później ładnie wybarwione i polakierowane ale zdjęcia nie mam.
Wisiorki porozdawałem znajomym.
Ciekawostka - przechodzą na lotnisku.
Jeden gwizdek, co ważne dzialający.
4 wisiorki i dwie plecionki do kluczy z paracordu. "Pociski" z drewna orzechowego i olchy później ładnie wybarwione i polakierowane ale zdjęcia nie mam.
Wisiorki porozdawałem znajomym.
Ciekawostka - przechodzą na lotnisku.