10
DIs nawalonego sąsiada odprowadzałem na podwarszawska L gdzie ma 3 wsi dalej dom rodzinny zatrzymujemy autobanka A tam za kierownicą Hindus  taki z pogardą patrzący bo kolega go zaczął środkowym palcem pozdrawiać gdy ten powolnie sie zatrzymywał na ostatnią chwilę nie oszczędzając klocków siedzące na dupie Punto hamowało z piskiem, teraz się boje ze co on w tym autobusie naodpierdala 
0.059590816497803