Pytanie
3 m
50
Witam.
Peugeot 207 Hatchback 1.4 75KM 55kW.
Po przekroczeniu 2000 rpm moc nie jest przełożona na koła, auto zwalnia (jak na biegu neutralnym), a obroty z pedałem gazu w podłodze rosną. Dynamiczne wyprzedzanie na większych prędkościach jest niemożliwe, redukcja biegu to obroty w górę i brak mocy.
Wszyscy mechanicy zalecają wymianę sprzęgła ale ono działa dobrze, można buksować kołami spod świateł i spokojnie jechać 110/km w trasie na piątym biegu na niskich obrotach.
Pedał sprzęgła zaczyna łapać z niskiego poziomu, ale w pełni rusza dosyć wysoko.
Najprostszy test to jadę sobie na trójce 50km/h gdzie już powinienem zmienić na czwórkę bo po co marnować paliwo. Wbijam pedał w podłogę i momentalnie mam 5-6 tysięcy obrotów, silnik wyje, a auto płynie zamiast przyśpieszać to zwalnia. Puszczenie gazu skutkuje szarpnięciem auta jakbym hamował silnikiem.
Za wymianę sprzęgła wołają połowę wartości auta, mogę wymienić sam bez wyjmowania silnika. Wtedy to tylko 10% wartości plus robocizna i kilka godzin na podnośniku.
Pomocy bo jak nie to auto mojej lubej idzie na złom. Do użytkowania miejskiego jest w takim stanie dalej idealne, ale na trasę to się nie nadaje. Do tych 110 km/h to trzeba na piątce rozpędzać się od 50 km/h co trwa wieki.
Peugeot 207 Hatchback 1.4 75KM 55kW.
Po przekroczeniu 2000 rpm moc nie jest przełożona na koła, auto zwalnia (jak na biegu neutralnym), a obroty z pedałem gazu w podłodze rosną. Dynamiczne wyprzedzanie na większych prędkościach jest niemożliwe, redukcja biegu to obroty w górę i brak mocy.
Wszyscy mechanicy zalecają wymianę sprzęgła ale ono działa dobrze, można buksować kołami spod świateł i spokojnie jechać 110/km w trasie na piątym biegu na niskich obrotach.
Pedał sprzęgła zaczyna łapać z niskiego poziomu, ale w pełni rusza dosyć wysoko.
Najprostszy test to jadę sobie na trójce 50km/h gdzie już powinienem zmienić na czwórkę bo po co marnować paliwo. Wbijam pedał w podłogę i momentalnie mam 5-6 tysięcy obrotów, silnik wyje, a auto płynie zamiast przyśpieszać to zwalnia. Puszczenie gazu skutkuje szarpnięciem auta jakbym hamował silnikiem.
Za wymianę sprzęgła wołają połowę wartości auta, mogę wymienić sam bez wyjmowania silnika. Wtedy to tylko 10% wartości plus robocizna i kilka godzin na podnośniku.
Pomocy bo jak nie to auto mojej lubej idzie na złom. Do użytkowania miejskiego jest w takim stanie dalej idealne, ale na trasę to się nie nadaje. Do tych 110 km/h to trzeba na piątce rozpędzać się od 50 km/h co trwa wieki.