Dyskusje ogólne
3 m
8
Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego."(Mt 13,36-43) Przypowieść ta każe nam zastanowić się nad tym, jak w codziennym życiu wyrywamy chwast wad i pielęgnujemy kwiat cnót, czyli pozytywy płynące z wiary. Zadajmy sobie pytanie - w jaki sposób pracujemy nad sobą? Jak wyrywamy chwast wad które mają negatywny wpływ na życie i są zaprzeczeniem wzajemnej miłości?
Dobrego dnia dzidki!
Dobrego dnia dzidki!