W technikum miałem fajną nauczycielkę, nie dość, że nauczanie było jej pasją, to jeszcze fajna z charakteru i figurę miała dobrą. Lubiłem chodzić na zajęcia dodatkowe do niej. Pewnego razu nikt nie przyszedł poza mną. Ona widząc to podeszła do mnie, nachyliła się, przyłożyła usta do mego ucha i wyszepatała "jebać żydów".