6
Nie ma końca intrnetuf, jest tylko internet, do którego nie masz dostępu
No tak nie dokońca bo są aktywne wysepki jak strony z memami i media społecznościowej, ale to co postrzegamy za "ruch treści w intrenecie" to tylko mała część tego co jest przesyłane

W większości internet to deepweeb ( nie mylić z darknet gdzie są treści "nielegalne" ). Deepweb to nic innego jak strony nie indeksowane przez przeglądarki (nie znajdziesz ich od tak w google). Bo te strony opierają się wyszukiwaniu przez wyszukiwarki, a jak już je znajdziesz to nie zobaczysz treści od tak, trzeba się najcześciej najpierw zalogować

Otóż co znjaduje się tam ? 
Ano takie średnio interesujące rzeczy jak: konta bankowe, dokumentacje medyczne, bazy firmowe itp.

Do deepweb zaliczany też jest ruch generowany przez programy, serwery i innych rzeczy, które czasem muszą wysłać jakieś zapytanie do serwera aby np. sprawdzić dostępne aktualizacje

W google widzimy tylko to co nam firmy, państwa i inne organizacje pozwalają widzieć, a to według statystyk około 4-10% całego internetu

Pomyśl ile jeszcze tego siedzi pod spodem
wszystko aby te 4% mogło działać i się nie przejmować dostępem do nowych memeów na dzidce :)
0.050296068191528