Merida Waleczna. Ostatnio oglądałem i nie polecam oglądać z dziećmi.
Tomasz Hajto nie poniósł żadnych kosekwencji, ale Merida także...
Brak realnych konsekwencji za egoizm:
Merida doprowadziła do kryzysu państwowego, otruła matkę i naraziła swoją rodzinę na śmierć. Na koniec nie ponosi żadnej kary, nie musi iść na żaden kompromis polityczny, a w nagrodę dostaje dokładnie to, czego chciała – absolutną wolność.
Sukces manipulacji i buntu:
Z perspektywy dziecka lekcja może brzmieć: „Jeśli zbuntujesz się wystarczająco mocno, wykrzyczysz swoje racje i postawisz na swoim, to świat dorosłych w końcu się ugnie, a ty nie będziesz musiał robić tego, czego od ciebie wymagają”.
Przerzucenie kosztów na innych:
Największą cenę za błąd Meridy zapłaciła jej matka (cierpienie fizyczne i psychiczne). Merida przeprasza, ale ostatecznie to ona wychodzi z tego konfliktu jako „zwyciężczyni”, która zmieniła zasady panujące w całym królestwie.
Magia jako narzędzie egoizmu:
Merida idzie do wiedźmy nie po to, by ratować królestwo, ale by egoistycznie zmienić wolę swojej matki. To próba emocjonalnego i fizycznego zgwałcenia wolnej woli drugiego człowieka za pomocą okultyzmu.
Cel uświęca środki:
Najbardziej uderzające jest to, że okultyzm pozwolił jej postawić na swoim. Gdyby nie poszła do wiedźmy i nie zamieniła Elinor(Matka Meridy) w niedźwiedzia, musiałaby wyjść za mąż lub znaleźć dojrzałe, dyplomatyczne rozwiązanie. Poprzez traumę, jaką wywołała czarami, złamała opór matki. Matka, przerażona wizją utraty człowieczeństwa i zszokowana wydarzeniami, ulega córce. Magia zadziałała dokładnie tak, jak chciała Merida – zmieniła zdanie Elinor.
Tomasz Hajto nie poniósł żadnych kosekwencji, ale Merida także...
Brak realnych konsekwencji za egoizm:
Merida doprowadziła do kryzysu państwowego, otruła matkę i naraziła swoją rodzinę na śmierć. Na koniec nie ponosi żadnej kary, nie musi iść na żaden kompromis polityczny, a w nagrodę dostaje dokładnie to, czego chciała – absolutną wolność.
Sukces manipulacji i buntu:
Z perspektywy dziecka lekcja może brzmieć: „Jeśli zbuntujesz się wystarczająco mocno, wykrzyczysz swoje racje i postawisz na swoim, to świat dorosłych w końcu się ugnie, a ty nie będziesz musiał robić tego, czego od ciebie wymagają”.
Przerzucenie kosztów na innych:
Największą cenę za błąd Meridy zapłaciła jej matka (cierpienie fizyczne i psychiczne). Merida przeprasza, ale ostatecznie to ona wychodzi z tego konfliktu jako „zwyciężczyni”, która zmieniła zasady panujące w całym królestwie.
Magia jako narzędzie egoizmu:
Merida idzie do wiedźmy nie po to, by ratować królestwo, ale by egoistycznie zmienić wolę swojej matki. To próba emocjonalnego i fizycznego zgwałcenia wolnej woli drugiego człowieka za pomocą okultyzmu.
Cel uświęca środki:
Najbardziej uderzające jest to, że okultyzm pozwolił jej postawić na swoim. Gdyby nie poszła do wiedźmy i nie zamieniła Elinor(Matka Meridy) w niedźwiedzia, musiałaby wyjść za mąż lub znaleźć dojrzałe, dyplomatyczne rozwiązanie. Poprzez traumę, jaką wywołała czarami, złamała opór matki. Matka, przerażona wizją utraty człowieczeństwa i zszokowana wydarzeniami, ulega córce. Magia zadziałała dokładnie tak, jak chciała Merida – zmieniła zdanie Elinor.