16
W ramach hobby bawię się w ROD. Żal — działka na zboczu, sarny włażą jak do siebie itp. itd. W tym roku zrobiłem sobie 10 m² grządek, wyszło dosłownie na 30%. Buraki i groszek zjadły sarny, czosnek w większości chyba ptaki wydziobały. Ostała się cebula i ogórki, choć co do tych ostatnich nie żywiłem wielkich nadziei — małe krzaki, w liczbie 12 sztuk, niby kwiaty były, ale owoców jak na lekarstwo.

W związku z wyjazdem do teściów nie zaglądałem na nią przez dwa tygodnie. Dziś zajechałem rowerem, zobaczyć, czy dziki nie dokończyły dzieła zniszczenia, i klops. Wyjebało 7 kilo ogórasów — mega pyz śmierdzieli. Zebrałem tyle, ile do plecaka wlazło i jutro jadę po jeszcze z dwa razy tyle. Chyba jakąś sałatkę do słoików z tego zrobię.
Spokojnie, nie wykipie.
0.067785978317261