53
A pamiętacie jak ze 20 lat temu ludzie na osiedlach wyprowadzali swoje pieseły? Otwierali drzwi a piesek sam sobie leciał na dół i biegał sobie po osiedlu, szczał i srał gdzie popadnie, a zbieranie jego gówna przez własciciela uznane byłoby za objaw zjebania umysłowego, latał po dworze cały Boży dzień i był szczęśliwy.
Noi te imiona psów, bo właśnie o to chciałem Was spytać...jakie imiona kiedyś nadawano psom?
Ja pamiętam: cygan, murzyn, dino, misiek, kuba i chyba najlepsze pimpek
0.062237024307251