Polityka
2 m
2
Początkiem roku miłomściwie nam panujący Trumpek Pierwszy postanowił przytroczyć do swojego siodła głowy największych producentów energetyków i udać się na negocjacje z nową największą światową potęgą - Chinami. O ile z Maduro poszło jak z płatka, a Alego Chameneigo Tomahawki przeniosły na łono Abrahama, o tyle Putek odesłał resztki dronów do CIA.
Potem wszystko poszło jak w starej sadze, czyli się zesrało.
Potem wszystko poszło jak w starej sadze, czyli się zesrało.