7
>Anon, lvl 34. Mieszkasz sam. Nigdy nie chodzisz do lekarza, bo zawsze mame cię zapisywała, a teraz nie masz loszki, która by to zrobiła.
>Żyjesz tak latami
>Loszki wciąż nie ma, a coś w boczku kłuje
>Kurdebele ten, niedobrze
>Brak profitu
>Pewnego dnia uznajesz, że trzeba się jednak zbadać, bo zbyt wiele czasu minęło od ostatniej wizyty i coraz bardziej kłuje
>Zapisujesz się do lekarza, nie było tak źle. Pani na recepcji była tylko nieznacznie niemiła 
>Termin za 2 tygodnie, mogło być gorzej
>W między czasie czytasz wiadomości, że córka lekarzy pierdolnęła kogoś autem i nie poniosła konsekwencji
>Przypominasz sobie dlaczego nie chodziłeś do lekarzy, to zawsze mame zmuszała. Z własnej woli bym nie poszedł
>Tydzień do wizyty, mocne zniechęcenie
>Afera na pół Polski, lekarze jebią pacjentów. Wychodzą wały na setki tysięcy. Lekarze nie ponoszą konsekwencji
>Czuj duszo i pindol się kurczy ze strachu przed wizytą
>Przychodzi TEN dzień. W poczekalni 90% to stare baby. Mówisz dzień dobry, ale twoja chłopska morda nie budzi sympatii
>Czekasz w kolejce, dwie stare raszple, które przyszły po tobie wpierdalają się w kolejkę
>Kurdebele ten co robić
>Na ratunek przychodzi inna stara baba i mówi z takim autorytetem, że wszystkie inne stare baby jeszcze bardziej się pokurczyły, a skurczone były bardzo. Oprócz tych grubych starych bab. One się nie skurczyły, bo nie było jak
>Pani idzie teraz na koniec kolejki, bo teraz nie pani kolej
>Dobry Panie Jezu z Nazaretu, poskutkowało i do tego chyba niedługo moja kolej 
>Wchodzisz do gabinetu, lekarz pyta, z czym przychodzę
>Mówisz, że kłuje w boczku
>Hmm
>Proszę się rozebrać
>*macanko po boczku*
>Wypiszę panu skierowanie, bo coś takiego to nie się mnie
>Brak profitu 
>To będzie 200 zł
>Brak profitu x2
>Wracasz do domu. Czytasz o wycieku danych 19 mln pacjentów, a dopiero niedawno się zarejestrowałeś na znanylekarz
>Brak profitu X3
>Czujesz się zdrowo wyjebany przez służbę zdrowia
Służba zdrowia
0.24695205688477