Dyskusje ogólne
2 m
100
Przychodzę z zapytaniem. Moja dziewczyna jest w ciąży, póki co pracuje. Na razie wszystko normalnie. Nie mniej. Rzuciła mi wczoraj tekstem, żebym się przygotował że za mieszkanie póki ona będzie w ciąży i nie będzie pracować, płacić powinienem ja w 100%. Co przyznam mnie zdziwiło, partnerka, nie jest bez pracy, żeby nie miała możliwości przejąć na płatne L4 czy później macierzyński i rodzicielski. Więc będzie pobierać dalej świadczenia. Czy u was tak było? No jebla mi w ryj, że jak tego nie będę robił, to się po prostu rozstaniemy. Co dla mnie jest już srogie, jako ultimatum i daje mi trochę do myślenia