Dyskusje ogólne
2 m
58
Opisałem sprawę czego moja partnerka oczekuje. Wszyscy zgodnie stwierdziliscie że ją pojebało. Co do bycia tego że dzieciak jest mój to prawie nie ma wątpliwości, na co składa się kilka czynników choć test oczywiście zrobie. Ale co ja mam zrobić tym jej jebnietym pomysłem. ? Mieszkanie kosztuje jakieś 2700-3500 zależnie od miesiąca, ja zarabiam w porywach do 5k. Ona co najlepsze, jak przyjdzie na L4 to będzie jeszcze jebać sobie godziny u swojej matki w sklepie, już o tym mówiła. Więc przychodzi, L4 plus dodatkowa wypłata. Jak ja mam z Nią rozmawiać, że to kurwa tak nie powinno wyglądać. Bo ta się zapiera rękami i nogami, że u każdego tak jest. Ja nie wiem co robić, każda próba rozmowy kończy się słowami " no to się rozstanmy" ja chcę tego dziecka, chce być w jego życiu, normalnie. Nie przez tydzień w określonych godzinach. Weźcie coś doradźcie, tylko proszę poważnie