Jaś ożenił się z Małgosią.
Nastała noc poślubna.
Kochali się trzy dni, w
końcu zlazł z niej i mówi:
- Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni.
- Och, idziesz odpocząć?
- Nie, skądże. Teraz będę
Cię brał od tyłu...
Nastała noc poślubna.
Kochali się trzy dni, w
końcu zlazł z niej i mówi:
- Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni.
- Och, idziesz odpocząć?
- Nie, skądże. Teraz będę
Cię brał od tyłu...