50
System Windows był obecny w moim domu przed ponad 20 lat. Jednakże wraz z biegiem czasu i wdrażaniem przez Microsoft coraz to kolejnych rozwiązań w obrębie Windowsa 10 oraz 11, korzystanie z urządzenia prowadziło do stopniowego narastania irytacji wynikającej z ogromnej liczby elementów rozpraszających uwagę (częste powiadomienia wskazujące na dostępność aktualizacji oprogramowania, sterowników czy powiadomienia z usług systemowych, jak OneDrive, i im podobne) i tych prowadzących do niepotrzebnego marnowania czasu (aktualizacja podczas wyłączania urządzenia, aktualizacja systemu podczas uruchamiania urządzenia, i im podobne). Czasami odnosiłem wręcz wrażenie, jakby ktoś celowo próbował rozpraszać moją uwagę i zalewać mój umysł masą zbędnych bodźców, informacji czy powiadomień.
Od kilku lat moim głównym komputerem jest Mac mini z systemem macOS, więc komputer z Windowsem był uruchamiany raczej sporadycznie (zwłaszcza że przeszkadza mi ciągły szum wiatraczka i kilku innych komponentów).
Jednakże niektóre czynności (jak łączenie kilkudziesięciu zdjęć w panoramę o wysokiej rozdzielczości) wciąż było mi łatwiej wykonać na komputerze z Windowsem, bowiem jest on wyposażony w 32 GB RAM-u typu DDR4 i szybki dysk SSD Samsunga o pojemności 1 TB. Rozpieszczony przez Apple i absolutnie zniesmaczony kierunkiem rozwoju Windowsa postanowiłem zmienić podejście i całkowicie zrezygnować z Windowsa na rzecz Linuksa.
Na przestrzeni ostatnich lat przetestowałem liczne dystrybucje GNU/Linux, lecz najlepiej odpowiadają mi te oparte na Debianie lub Ubuntu z interfejsem podobnym do macOS-a lub ChromeOS-a, jak przykładowo GNOME. W gronie moich głównych kandydatów znalazły się zatem Ubuntu 26.04 LTS, ZorinOS 18.1 oraz Pop!_OS 24.04 LTS z Cosmic DE. Ubuntu wymaga całkiem sporo konfiguracji, a i domyślne repozytorium z paczkami Snap nie zachwyca. ZorinOS jest w porządku, lecz w moim odczuciu oferuje zbyt wiele opcji konfiguracji, co niejako prowadzi do fragmentacji doświadczenia i może utrudniać ewentualne rozwiązywanie problemów. Od zawsze jakoś ciągnęło mnie do Pop!_OS, więc wydawał się być idealnym wyborem. Tym bardziej, że CosmicDE to bardzo nowoczesne i bezpieczne środowisko graficzne oparte na języku RUST, a po zmianie kilku ustawień systemowych wygląda całkiem ładnie, oferując przy tym szereg użytecznych rozwiązań jak bardzo wygodne zarządzanie oknami aplikacji czy solidna konfiguracja domyślna.
Niestety na pierwsze problemy natrafiłem już tuż po zakończeniu instalacji. Początkowo system wydawał się działać powolnie niczym pokaz slajdów, więc zainstalowałem sterowniki dla kart Nvidia z bazy System76 (Nvidia 595), co doprowadziło do powstania problemów ze stabilnością systemu i zmiany języka na Arabski. Po usunięciu sterownika w wersji 595 i ręcznej instalacji sterownika w wersji 580 wszystko wróciło do normy, a sam system stał się bardzo responsywny, lecz region utknął na Syryjskiej Republice Arabskiej, w efekcie czego część informacji jest wyświetlana po arabsku (jak data i godzina w górze ekranu). Programy i aplikacje działają w sposób satysfakcjonujący, jednakże napotkałem na problemy z grami zarówno z platformy Steam, jak i Epic Store. W obu przypadkach wydajność gier jest na subiektywnie podobnym poziomie jak na Windowsie, lecz w kilku przetestowanych "na szybko" tytułach kamera nie reaguje na ruch myszką (Control) lub skutkuje nagłymi przeskokami obrazu z jednej strony na drugą (Deus Ex: Mankind Divided, Dishonored RHCP), więc grać się zbytnio nie da. Normalnie działa za to Dungeon Siege I oraz Dungeon Siege II. Oprócz tego jest pojawia się również kwestia lokalizacji językowej, gdyż część elementów interfejsu wciąż jest wyświetlana w języku angielskim.
Oprócz tego wszystko działa prawidłowo, wliczając w to drukarkę USB, moduł USB Bluetooth czy też kartę Wi-Fi PCI.
Oczywiście mam świadomość, iż CosmicDE jest we wczesnej fazie rozwoju, lecz osobiście jestem nastawiony pozytywnie, a sam Linux zystkuje coraz to lepsze wsparcie.
Od kilku lat moim głównym komputerem jest Mac mini z systemem macOS, więc komputer z Windowsem był uruchamiany raczej sporadycznie (zwłaszcza że przeszkadza mi ciągły szum wiatraczka i kilku innych komponentów).
Jednakże niektóre czynności (jak łączenie kilkudziesięciu zdjęć w panoramę o wysokiej rozdzielczości) wciąż było mi łatwiej wykonać na komputerze z Windowsem, bowiem jest on wyposażony w 32 GB RAM-u typu DDR4 i szybki dysk SSD Samsunga o pojemności 1 TB. Rozpieszczony przez Apple i absolutnie zniesmaczony kierunkiem rozwoju Windowsa postanowiłem zmienić podejście i całkowicie zrezygnować z Windowsa na rzecz Linuksa.
Na przestrzeni ostatnich lat przetestowałem liczne dystrybucje GNU/Linux, lecz najlepiej odpowiadają mi te oparte na Debianie lub Ubuntu z interfejsem podobnym do macOS-a lub ChromeOS-a, jak przykładowo GNOME. W gronie moich głównych kandydatów znalazły się zatem Ubuntu 26.04 LTS, ZorinOS 18.1 oraz Pop!_OS 24.04 LTS z Cosmic DE. Ubuntu wymaga całkiem sporo konfiguracji, a i domyślne repozytorium z paczkami Snap nie zachwyca. ZorinOS jest w porządku, lecz w moim odczuciu oferuje zbyt wiele opcji konfiguracji, co niejako prowadzi do fragmentacji doświadczenia i może utrudniać ewentualne rozwiązywanie problemów. Od zawsze jakoś ciągnęło mnie do Pop!_OS, więc wydawał się być idealnym wyborem. Tym bardziej, że CosmicDE to bardzo nowoczesne i bezpieczne środowisko graficzne oparte na języku RUST, a po zmianie kilku ustawień systemowych wygląda całkiem ładnie, oferując przy tym szereg użytecznych rozwiązań jak bardzo wygodne zarządzanie oknami aplikacji czy solidna konfiguracja domyślna.
Niestety na pierwsze problemy natrafiłem już tuż po zakończeniu instalacji. Początkowo system wydawał się działać powolnie niczym pokaz slajdów, więc zainstalowałem sterowniki dla kart Nvidia z bazy System76 (Nvidia 595), co doprowadziło do powstania problemów ze stabilnością systemu i zmiany języka na Arabski. Po usunięciu sterownika w wersji 595 i ręcznej instalacji sterownika w wersji 580 wszystko wróciło do normy, a sam system stał się bardzo responsywny, lecz region utknął na Syryjskiej Republice Arabskiej, w efekcie czego część informacji jest wyświetlana po arabsku (jak data i godzina w górze ekranu). Programy i aplikacje działają w sposób satysfakcjonujący, jednakże napotkałem na problemy z grami zarówno z platformy Steam, jak i Epic Store. W obu przypadkach wydajność gier jest na subiektywnie podobnym poziomie jak na Windowsie, lecz w kilku przetestowanych "na szybko" tytułach kamera nie reaguje na ruch myszką (Control) lub skutkuje nagłymi przeskokami obrazu z jednej strony na drugą (Deus Ex: Mankind Divided, Dishonored RHCP), więc grać się zbytnio nie da. Normalnie działa za to Dungeon Siege I oraz Dungeon Siege II. Oprócz tego jest pojawia się również kwestia lokalizacji językowej, gdyż część elementów interfejsu wciąż jest wyświetlana w języku angielskim.
Oprócz tego wszystko działa prawidłowo, wliczając w to drukarkę USB, moduł USB Bluetooth czy też kartę Wi-Fi PCI.
Oczywiście mam świadomość, iż CosmicDE jest we wczesnej fazie rozwoju, lecz osobiście jestem nastawiony pozytywnie, a sam Linux zystkuje coraz to lepsze wsparcie.